Aktywiści z Greenpeace i Fundacji Frank Bold twierdzą, że Jan Krzysztof Ardanowski, wydając zgodę w trybie błyskawicznym na używanie neonikotynoidów w rolnictwie, pominął szereg krytycznych opinii na ten temat – między innymi ministra zdrowia, resortu środowiska, naukowców, pszczelarzy, a także unijny raport.

Minister rolnictwa wydał pozwolenie na użycie neonikotynoidów na wniosek Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych w połowie lipca 2017. W ocenie ekologów i naukowców było to „zaprzepaszczenie wieloletnich starań na rzecz ochrony owadów zapylających”

– Świat nauki mówi jasno: neonikotynoidy są niebezpieczne. Cztery nasiona kukurydzy zaprawione neonikotynoidami to dawka śmiertelna dla kuropatwy. To są niewielkie dawki, mówimy o niezwykle stężonych substancjach  – mówi Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska. Już w lipcu, kiedy Ardanowski wydał zgodę na użycie neonikotynoidów na 120 dni, ekolodzy alarmowali, że może przynieść to tragiczne skutki: ostrzegali, że trujące substancje nie tylko wpłyną na osłabienie populacji pszczół, ale także przedostaną się do gleby i wód – czyli de facto do samych roślin uprawnych.

Teraz złożyli więc doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa, w tym przekroczenia uprawnień.
„Zgłosiliśmy dziś działania ministra Ardanowskiego do prokuratury. Przykro, ale nie dało się inaczej. Min. Jurgiel bronił pszczół. Minister Ardanowski spotkał się wiele razy z Syngentą, Bayerem i innymi agrochemami. I RAZ z pszczelarzami, ani razu z zielonymi NGO” – napisali ekolodzy w mediach społecznościowych.

Zanim złożono doniesienie, Greenpeace złożyło w resorcie petycje o wycofanie zezwolenia na użycie szkodliwych środków – podpisało się pod nią 70 tys, obywateli.

Później bezskutecznie zabiegali o spotkanie z ministrem, a także protestowali pod budynkiem resortu Jak się okazuje, Ardanowski nie wziął pod uwagę nie tylko głosu aktywistów, ale nawet zbagatelizował raport Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, w którym opisano wszystkie tragiczne konsekwencje użycia neonikotynoidów dla środowiska.

– Co trzecia łyżka pokarmu, który spożywamy, bezpośrednio zależy od pracy pszczół. 3/4 tego, co spożywamy, zależy od pracy pszczół w sposób pośredni; mówimy np. o produktach mlecznych i mięsie – mówi Katarzyna Jagiełło.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Wszyscy we wsi wiedzo, że neonikotynoidy są cholerną trucizną. Wszyscy we wsi oprócz … . Starożytni zawsze twierdzili, że ludzie aż tak głupie nie są, ale pazerna na szmal to i owszem. I tu pytanie: a kto te neonikotynoidy produkuje?

    1. Nie ważne kto produkuje, ważne jaka jest alternatywa. Zakaz zapraw nasiennych oznacza konieczność większej ilości oprysków.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Sensacja wyborcza w Peru. Wiejski nauczyciel i związkowiec wygrywa z dużą przewagą I turę

Sytuacja przed wyborami w Peru powszechnie uchodziła za nieprzewidywalną, jednak w taki ob…