Od 20 sierpnia, kiedy media ujawniły historię pijanej 16-latki, którą zgwałciło w pokoju hotelowym ok. 30 mężczyzn ustawionych w kolejce na korytarzu, fala uderzeniowa ulicznych protestów po tym wydarzeniu zrodziła liczne inicjatywy kobiece przeciwne tolerowaniu gwałtów (nie tylko) zbiorowych w Izraelu. W państwie żydowskim każdego dnia gwałconych jest ok. 230 kobiet, w tym wiele przez grupy mężczyzn.

Tel-Awiw, flash90

„Joter mi szloszim”, czyli „Więcej niż 30” – tak nazywa się nowa platforma porozumienia kobiet przeciw agresjom seksualnym w Izraelu. „Każda kobieta wie, że w kraju jest dużo więcej niż 30 gwałcicieli”- wyjaśnia Micad Hanaszim, koordynatorka Marszu Kobiet, organizacji, która pierwsza wyszła na ulice po zbiorowym gwałcie w Ejlacie, izraelskim kurorcie nad Morzem Czerwonym. To protest również przeciw mediom, które prezentowały ten gwałt jako izolowany incydent, podczas gdy brutalne agresje wobec kobiet są codziennością.

„Istnieją częściowe dane na temat przemocy seksualnej w naszym kraju, lecz czas przypisać gwałcicielom imiona, pokazać władzom, że poważny problem naszego społeczeństwa nie ogranicza się jedynie do 30 gwałcicieli. Na platformie on line już pierwszego dnia ukazało się ok. tysiąca kobiecych relacji z imionami mężczyzn, którzy przemocą wymuszają seks. Lista pozostaje więc anonimowa – wydłużający się spis z relacjami ma zostać złożony w rządzie, od którego kobiety oczekują „zdecydowanej reakcji”, zmiany polityki tolerowania gwałtów.

Na skutek kobiecych manifestacji, które wstrząsnęły Izraelem, policja aresztowała już kilku sprawców gwałtu w Ejlacie, lecz organizacje kobiece liczą na „zmianę mentalności” w Izraelu, „przebudzenie sumień”, które mogłoby naprawdę zaradzić sytuacji. Na ulicznych murach pojawiają się napisy „Nie znaczy nie” lub „Nie jesteś sama” rozklejane lub malowane przez kobiece kolektywy. Według izraelskiego Związku Pomocy Ofiarom Agresji Seksualnych, co roku rejestruje się 84 tys. przypadków napadów seksualnych na kobiety, lecz stowarzyszenia feministyczne uważają tę liczbę za mocno zaniżoną.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Posłanka Lewicy odpowiada ministrowi edukacji: „Napis z murów można zmyć. Krwi z rąk tych, którzy przyłożyli się do śmierci dzieci – nie”

Wczoraj w mazowieckich Kozienicach odebrała sobie życie 12-letnia dziewczyna. Powód? Homof…