Pamiętacie jeszcze Jana Marię Rokitę, niedoszłego „premiera z Krakowa”? Polityk właśnie o sobie przypomina. Mówiąc konkretniej, chce pieniędzy.

fot. Wikimedia Commons

W środę przed krakowskim Sądem Okręgowym Jan Maria Rokita długo zeznawał w sprawie odszkodowania za internowanie w stanie wojennym. Za półroczne odosobnienie dostał już jedną rekompensatę – w 2010 r. sąd „wycenił” jego krzywdę na 25 tys. złotych. Niespełniony działacz PO uważa jednak, że to grubo za mało. Obecnie za sześć miesięcy pobytu w ośrodku internowania w Załężu chciałby 259 303 zł z tytułu doznanych krzywd i dalsze 290 697 zł, które osłodziłyby mu uszczerbek na zdrowiu i stracone zarobki.

Nawet jednak pół miliona nie zadowoliłoby też już nieco zapomnianej małżonki premiera z Krakowa, też polityczki Nelli Rokity. Podzieliła się ona z „Super Expressem” myślą, iż półroczne internowanie powinno być wynagrodzone okrągłym milionem. – Janek walczył z poprzednim systemem, miał ciężko, od zawsze był zaangażowany w zwalczanie komunizmu. Poświęcał się i w PRL siedział w ośrodku internowania. A po 1989 r. znów wykonał ogromną pracę na rzecz Polski – oznajmiła była posłanka, a w 2007 r. przez krótki czas doradczyni Lecha Kaczyńskiego ds. kobiet. Niestety nie sprecyzowała, o co dokładnie chodzi – występy w komisji śledczej w sprawie Rywina, kierowanie tzw. „gabinetem cieni”, który w 2007 r. miał recenzować poczynania PiS-u, czy może słynne „Ratunku, Niemcy mnie biją!”. Czy za którąkolwiek z tych aktywności, nawet w pakiecie z półrocznym internowaniem, warto wypłacać milion złotych?

 

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Jacek Kuroń: „osobiście nie czuję się zobowiązany wobec robotników … na swoją pozycję pracowałem sam, ciężko i przez lata. Siedziałem w różnych więzieniach, w sumie nazbierało się tego dziesięć lat” … „im więcej pomocy społecznej, tym mniej ludzkiej aktywności i tym gorsze społeczne efekty”.

  2. Wszystko dla szmalu.
    Ciekawe jak się czuje kaczka. A też mógłby wyciągnąć płetwę po drobną bańkę, a tu figa z makiem, nawet go nie internowali.

  3. widać że ten idiota który nie ma nawet porządnego męskiego nazwiska strajkował za pieniądze, jest to najgorszy gatunek politykiera taki robak co żywi się łajnem, niech weżmie się do roboty gnida

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Białoruś: przegrana kandydatka wzywa na pomoc prezydenta Francji

„Bardzo potrzebujemy mediacji, by uniknąć dalszego rozlewu krwi. Pan Macron mógłby być tak…