Rząd Kanady ogłosił strategię walki z ubóstwem i szacuje, że w ciągu najbliższych 12 lat z biedy mogą wyjść 2 miliony mieszkańców kraju. Przedstawiony w tym tygodniu plan nosi nazwę „Możliwości dla wszystkich – Pierwsza Kanadyjska Strategia Redukcji Ubóstwa”

do 2030 roku liczba Kanadyjczyków żyjących w ubóstwie powinna się zmniejszyć o połowę. / wikipedia commons

Strategia zaprezentowana przez ministra rozwoju społecznego Jean-Yves’a Duclosa – jest połączeniem funkcjonujących już federalnych programów pomocowych w łącznej kwocie 22 mld dolarów kanadyjskich, wydanych i zaplanowanych do wydania na lata 2016-2019; chodzi m.in. o wsparcie dla rodziców, gwarantowane dodatki do emerytur, krajową strategię budownictwa mieszkaniowego, wsparcie dla rozwoju transportu publicznego czy wczesnej edukacji. Częścią planu są także programy uznawania kwalifikacji z innych krajów, szczególnie istotne dla nowych imigrantów czy pożyczki na opłacenie kosztów wymaganych w niektórych przypadkach kanadyjskich egzaminów.

Nowością jest pierwszy w historii Kanady wskaźnik poziomu ubóstwa (Official Poverty Line), określony dla – początkowo – 50 regionów Kanady. Wskaźnik będzie tworzony na podstawie wybranych dóbr i usług niezbędnych do zaspokojenia podstawowych potrzeb, takich jak zdrowa żywność, mieszkanie, ubranie i transport.

W strategii zadeklarowano, że już do przyszłego roku, dzięki oferowanym instrumentom, powyżej poziomu ubóstwa powinno się znaleźć 650 tys. osób żyjących w biedzie, zaś do 2030 roku liczba Kanadyjczyków żyjących w ubóstwie powinna się zmniejszyć o połowę. Według danych w 2016 roku w biedzie żyło 3,7 mln Kanadyjczyków, czyli ponad 10 proc. ludności kraju; 1,9 mln z nich żyło w głębokim ubóstwie.

Rząd zamierza powołać krajowy zespół doradców ds. ubóstwa, który co roku ma przedstawiać raport o poziomie życia Kanadyjczyków. Powołanie grupy doradców, tak jak ogłoszenie wskaźnika ubóstwa, mają zostać wpisane do ustawy o zwalczaniu biedy (Poverty Reduction Act).

Celem rządowej strategii jest umożliwienie jak największej liczbie niezamożnych Kanadyjczyków osiągnięcie poziomu klasy średniej oraz ochrona klasy średniej przed ubożeniem.

Ogłoszenie rządowego planu zbiegło się w czasie z decyzjami władz prowincji Ontario, które postanowiły zlikwidować pilotażowy program dochodu gwarantowanego w prowincji. Pod koniec lipca konserwatywny rząd regionalny Douga Forda wstrzymał program po zaledwie roku jego funkcjonowania.

Jak informowała wówczas minister ds. dzieci, społeczności i służb socjalnych w rządzie Ontario Lisa MacLeod, likwidacja programu jest częścią zmian w systemie opieki społecznej w prowincji. MacLeod przyznała, że konserwatyści tym samym złamali obietnice wyborcze, w których zobowiązywali się do utrzymania pilotażu, twierdziła jednak, że program nie zachęca do poszukiwania pracy. Jednocześnie dane o jego uczestnikach wskazują, że dwie trzecie z nich ma pracę, choć niskopłatną.

W lipcu instytut badawczy Angus Reid opublikował badanie na temat biedy w Kanadzie. Wynika z niego, że 16 proc. Kanadyjczyków ma stałe problemy finansowe, a kolejnym 11 proc. finansowe kłopoty mogą grozić w bliskiej przyszłości.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Precz z kapitalizmem!!! Niech żyje kanadyjski kapitalizm…z LUDZKĄ TWARZĄ!!! Daję głowę uciąć że Pan Piotr I. – „socjalista i lewicowiec” także jest podekscytowany takim obrotem spraw w Kanadzie.

  2. Jedyna recepta na ubóstwo to likwidacja kominów bogactwa poprzez progresywne podatki i dobrze płatna praca dla każdego, oparta na partycypacji pracowników we wspólnie wypracowanym zysku. Ale by to stało się realne, socjalizm musiałby zwyciężyć na całym świecie. Tylko dlaczego z góry zakładamy, że nie może? Bo zdławił go kapitalizm? Jeśli dalej będziemy cicho siedzieć, zdławi wkrótce całą Ziemię, czyniąc ją niezdatną do życia.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Boliwia: rząd uzurpatorki wydala kubańskich lekarzy i wenezuelskich dyplomatów. Morales mówi o powrocie do kraju

Siły polityczne, które przejęły kontrolę nad Boliwią w wyniku zamachu stanu w sposób coraz…