Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych, niewielkiego miasta na Podkarpaciu zaproponował iście rewolucyjny jak na polskie warunki pomysł. Chce zaoszczędzić na lekcjach religii! Trzymajmy kciuki!

Bartosz Romowicz, źródło: Facebook

Samorządowiec przywołuje roczne wydatki na pensje dla nauczycieli-katechetów. Przy 152 godzinach lekcji religii w tygodniu, we wszystkich szkołach i przedszkolach, roczny koszt wynagrodzeń wynosi 540 tys. zł. W związku z tym burmistrz przygotował rozwiązanie, które pozwoli gminie zaoszczędzić trochę pieniędzy.

„W związku z drastycznymi wzrostami wydatków w 2020 roku na oświatę musimy poszukiwać rozwiązań, które obniżają koszty funkcjonowania oświaty gminnej. Podwyżki dla nauczycieli oraz wzrost płacy minimalnej spowodował, że gmina Ustrzyki Dolne w 2020 roku do oświaty musi dołożyć kolejne 4 miliony złotych. Odbywa się to w czasie, kiedy kończy się reforma likwidująca gimnazja, w ramach której z powodu mniejszej liczby uczniów gmina Ustrzyki Dolne otrzyma niższą subwencję oświatową” – burmistrza Romowicza cytuje m. in. portal Onet.

„Zgodnie z polskim prawem tygodniowy wymiar zajęć z religii może być obniżony za zgodą biskupa diecezjalnego. W związku z tym zwróciłem się do metropolity przemyskiego abp Adama Szala o wyrażenie zgody na zmniejszenie wymiaru zajęć z religii do jednej godziny lekcyjnej w tygodniu oraz połączenia zajęć z religii w oddziałach, gdzie liczba uczniów jest mniejsza niż 13 osób” – dodaje samorządowiec.

„Uznałem, że skoro lekcje religii są finansowane z budżetu gminy, można obniżyć ten wymiar godzin bez szkody dla dzieci, bo z religii nie zdajemy egzaminu. Jeżeli Kościół będzie chciał utrzymać ten poziom, to może godzinę zajęć w tygodniu zorganizować w szkole za darmo. Bez problemu udostępnimy salę. Tak samo Kościół może zorganizować je u siebie na plebanii – to z kolei argumentacja burmistrza Ustrzyk Dolnych w rozmowie z dziennikarzami Gazety Wyborczej.

Warto nadmienić, iż burmistrz Romowicz należy do PSL. Oficjalne oświadczenie w tej sprawie zamieścił na swojej stronie internetowej jak również na swoim oficjalnym profilu w sieci społecznościowej Facebook.

Zobacz także

To ostatni chyba sondaż przed ciszą wyborczą. Obiecuje niespodzianki

Oczywiście, trzeba mieć na uwadze, kto zamawiał, a więc płacił, ale zostawmy to: pracownia…