Z najnowszego raportu NIK wynika, że Polska znajduje się na szarym końcu europejskich statystyk, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych, które są w opłakanym stanie. Mamy bardzo duży wskaźnik wypadków. A będzie jeszcze gorzej.

fot. pixabay.com

Wynosi on 0,2 ofiar śmiertelnych na milion pociągokilometrów. Dla porównania – w Niemczech czy Wielkiej Brytanii wskaźniki te wynoszą około 0,05. Polskie przejazdy, jak alarmuje NIK, są niezabezpieczone, a poziom świadomości i kultury jazdy polskich kierowców – niski, dlatego tak często dochodzi do wypadków na przejazdach.
Zabezpieczenia przejazdów dzielą się na 4 kategorie według bezpieczeństwa – od A (gdzie ruchem steruje dróżnik, są szlabany i sygnalizacja) aż do D – gdzie o przejeździe informuje jedynie znak. W Polsce tych właśnie, jak łatwo się domyślić, jest najwięcej, bo aż 54 procent. Na nich zdarza się też najwięcej wypadków: 59 procent wszystkich wypadków związanych z ruchem drogowym i kolejowym. Ginie w nich zwykle połowa uczestników.

“Poziom bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych wyrażony wskaźnikiem NRV w latach 2014-2015 pogorszył się. (…) To na przejazdach i przejściach kolejowych dochodzi do znaczącego odsetka (blisko 33 proc.) wypadków na kolei. Corocznie na przejazdach ginie ok. 50 osób, a ok. 35 zostaje ciężko rannych. Więcej zdarzeń ma miejsce tylko na dzikich przejściach (blisko 38 proc.). W 2015 r. zginęły na nich 173 osoby, a 49 zostało ciężko rannych. Ofiary śmiertelne wypadków na przejazdach oraz na dzikich przejściach stanowiły łącznie blisko 97 proc. ogółu ofiar wypadków kolejowych, zaś ciężko rannych ponad 80 proc.” – czytamy w raporcie.

NIK ostrzega, że prawdopodobnie powstawać będzie jeszcze więcej przejazdów niezabezpieczonych, gdy wejdą w życie nowe przepisy dotyczące iloczynu natężenia ruchu. Zwraca uwagę, że większość kierowców nie zwalnia przed przejazdami, częste są przejazdy pomiędzy opuszczonymi rogatkami.

Według NIK wiele do życzenia pozostawia również jakość dróg dojazdowych do przejazdów, mają złą nawierzchnię lub są dziurawe. 60 proc. skontrolowanych 240 przejazdów miało usterki lub było w złym stanie technicznym. Ustalono, że okresowe kontrole wykonywane były niestarannie. Współpraca pomiędzy zarządcami dróg i linii kolejowych również kuleje.

“NIK zwraca także uwagę, że już przed wprowadzeniem nowych przepisów przejazdy kolejowe w Polsce należały do jednych z najmniej chronionych urządzeniami bezpieczeństwa w Europie. Tylko na 38 proc. z nich zamontowane były systemy zabezpieczenia ruchu, podczas gdy np. w Belgii, Bułgarii, Luksemburgu, czy Holandii są one na ponad 70 proc. przejazdów”.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Język śląski nie stanie się oficjalnym językiem regionalnym. MSWiA obawia się, że Ślązacy przestaną mówić po polsku

O ustanowienie języka śląskiego nowym językiem regionalnym starają się posłowie KO, Lewicy…