Po niedzielnej konwencji partii Razem w Warszawie przed kardiologami pojawiło się wyzwanie: Adrian Zandberg oświadczył, że Razem to serce lewicy.

To ładna autopromocja ze strony nowego współprzewodniczącego Razem, ale konwencja wskazała, że partia ta przegrupowuje siły przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.

Do tej pory ugrupowaniem rządził Zarząd Krajowy, gremium tyleż reprezentatywne, co słabo skuteczne. Nowi współprzewodniczący to, jak się wydaje, optymalny wybór. Zandberg jest najbardziej rozpoznawalnym politykiem partii Razem, Biejat jest polityczką bardzo aktywną, uczestniczką wielu głośnych akcji i protestów, wciąż mająca doskonałe kontakty z aktywistami własnej partii, ruchami społecznymi i miejskimi. Zresztą podczas swojego wystąpienia po ogłoszeniu wyników Magdalena Biejat podkreślała związki partii Razem ze zwykłymi ludźmi: „Ostatnie dni też spędziliśmy w trasie. Na targowiskach, bazarkach, spotkaniach wciąż słyszeliśmy to samo – że ludzie mają dość. Że wyłączają telewizor, bo sączy się z niego ciągle jad”.

Oboje współprzewodniczący wskazali najważniejsze punkty polityki ich ugrupowania na najbliższą przyszłość. Mowa była o potrzebie polityki solidarności i wsparcia, nakierowaną na potrzeby zwykłych ludzi, przeciwstawianie się nierównościom. Deklarowano walkę z katastrofą klimatyczną, postulowano wsparcie dla budownictwa publicznego, na które corocznie budżet państwa powinien dawać 20 miliardów złotych. Przewodniczący uważają, że gospodarka potrzebuje podwyżki płac dla pracowników budżetówki oraz „uczciwej, sprawiedliwej społecznie transformacji energetycznej”, w tym budowy elektrowni atomowych, nad którą kontrolę musi sprawować państwo.

Partia Razem i jej nowe-stare kierownictwo była chwalona przez obecnych na konwencji lewicowych polityków z innych partii, którzy deklarowali chęć ścisłej współpracy. To jednak tylko słowa. Już teraz wiadomo, że partia nie stworzy wspólnej listy wyborczej opozycji lecz przedstawi własną. Przed wyborami trzeba będzie przedstawić maksymalnie konkretny program, w tym założenia polityki podatkowej.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz także

Brazylia: zwolennicy Bolsonaro przemocą chcą podważyć wyniki wyborów

Od wczoraj w wielu brazylijskich miastach trwają starcia między zwolennikami byłego prezyd…