Chcą przełamać ksenofobiczną narrację o muzułmanach-terrorystach. Wyjdą na ulice stolicy Wielkopolski, aby dać jasny sygnał – wyznawcy islamu stanowczo potępiają zamachy w Paryżu i wszelką przemoc dżihadystów. Do udziału w marszu zaprosili prezydenta Poznania.

Poznański imam z wiernymi/ facebook.com/MCKO.Poznan
Poznański imam z wiernymi/ facebook.com/MCKO.Poznan

Protest ma się odbyć 29 listopada na placu Wolności w centrum miasta. Organizatorami są wielkopolscy muzułmanie, jednak spodziewana jest obecność wyznawców Allaha z całego kraju. – Szacujemy, że przyjdzie ok. 200 osób. Ciągle odbieram telefony z innych miast od muzułmanów zainteresowanych udziałem w naszej manifestacji – mówi Youssef Chadid, imam z Poznania, w rozmowie z „Gazeta Wyborczą”.

Celem demonstracji jest obalenie niebezpiecznego stereotypu, który udało się stworzyć w ostatnich miesiącach skrajnej prawicy, który ukazuje wszystkich muzułmanów jako potencjalnych terrorystów, nie szanujących demokratycznego porządku i narzucających swoje zasady przemocą. – Chcemy pokazać, że normalni muzułmanie potępiają ataki terrorystyczne i że organizacja Państwo Islamskie (ISIS) nie reprezentuje tak naprawdę naszej religii i świata islamskiego. Że to margines, patologia. Islam to religia pokoju. Wiadomo natomiast, że są organizacje, które różne religie wykorzystują do swoich politycznych celów – wyjaśnia Chadid.

Duchowny na co dzień prowadzi Muzułmańskie Centrum Kulturalno Oświatowe w Poznaniu, które w ostatnich miesiącach kilka razy było celem ataków ksenofobicznej prawicy. W okolicach centrum bojówkarze rozlepiali antyislamskie wlepki i pokazywali gesty podrzynania gardła wychodzącym z budynku kobietom i dzieciom. Sprawcy zostali ujęci i skazani na wysokie grzywny. W noc po tragedii w Paryżu imam otrzymywał groźby telefoniczne. Następnego dnia policja zatrzymała podejrzanego – 39-letniego mieszkańca Koła.

Poznańska wspólnota muzułmańska podpisała się pod oświadczeniem Ligi Muzułmańskiej w Polsce w sprawie zamachów w stolicy Francji. „Pragniemy przekazać najszczersze wyrazy współczucia rodzinom ofiar oraz wyrazić głębokie ubolewanie i solidarność z narodem francuskim. Pozostajemy również w nieustannej modlitwie o to, aby podobna tragedia, której rozmiary trudno opisać słowami, nigdy więcej nie miała miejsca. Chcemy jednocześnie podkreślić, że stanowczo potępiamy wszelkie akty terroru. Tego rodzaju czyny są nie tylko niezgodne z nauczaniem islamu, ale najzwyczajniej nikczemne i odrażające” – czytamy w dokumencie.

Organizatorzy mają nadzieję, że w ich demonstracji weźmie udział prezydent Poznania, który wcześniej wspierał akcje na rzecz przyjęcia do Polski uchodźców z Bliskiego Wschodu i odwiedził w szpitalu Syryjczyka, pobitego na ulicy przez nacjonalistę.  – Popieram ideę takiej demonstracji, bo jestem przeciwnikiem stosowania zbiorowej odpowiedzialności. Muzułmanie, po atakach w Paryżu, mają potężny problem wizerunkowy. Dobrze więc, że chcą głośno mówić o tym, że z terroryzmem nie mają nic wspólnego. Nie chcę, by poznańscy muzułmanie byli szykanowani. Spojrzę w kalendarz, sprawdzę, czy będę mógł na tę manifestację przyjść – mówi „Wyborczej” prezydent Jacek Jaśkowiak.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. „spodziewana jest obecność wyznawców Allaha z całego kraju. – Szacujemy, że przyjdzie ok. 200 osób.” A przyszło 20 i dlatego brak zdjęć z protestu.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Hiszpański sąd najwyższy: kurierzy firm dostarczających jedzenie to pełnoprawni pracownicy

To wyrok, którego znaczenie może wykroczyć poza granice jednego tylko kraju. Wszystko zale…