48-g0dzinny strajk personelu pokładowego niemieckiego przewoźnika państwowego Lufthansa doprowadził w ub. tygodniu do odwołania 1,5 tys. lotów i faktycznie sparaliżowało wszystkie lotnicze operacje. Szefostwo w końcu się ugięło i zasiadło do ponownych rokowań.

Związkowcy z organizacji zrzeszającej personel pokładowy UFO (Unabhängige Flugbegleiter Organisation) wywalczyli już wiele, ale wciąż ważą się losy podwyżek dla niektórych grup pracowników. Po tym jak pracownicy zastrajkowali w minionym tygodniu (Portal STRAJK informował na ten temat), a zarządowi nie udało się uzyskać sądowej decyzji o ewentualnym braku legalności tej formy protestu doszło do pierwszych przytomnych ruchów ze strony szefostwa.

Po pierwsze – wycofane zostały pozwy sądowe przeciwko UFO, po drugie wprowadzone zostały – jak podano we wspólnym komunikacie Lufthansy i związkowców – „znaczne polepszenia warunków dla pracowników podstawowych”. W odpowiedzi na te posunięcia kierownictwo UFO zobowiązało się powstrzymać od akcji strajkowych tak długo jak będę trwały negocjacje. W oświadczeniu tym przeczytać można również, iż obie strony uznają podjęte w ostatnich dniach rozmowy za „konstruktywne” i dowodzące „obopólnej woli porozumienia”.

Warto w tym kontekście przypomnieć, że przed ubiegłotygodniowym strajkiem zarząd Lufthansy w ogóle odmawiał prezydium UFO legitymacji do reprezentowania pracowników i tym samym jakichkolwiek rokowań. Teraz szefowie zgodzili się jednak na udział w procedurze tzw. arbitrażu płacowego, co jest zasadniczo jedną z form negocjacji, w których udział bierze zewnętrzny negocjator, zwany w tej systematyce arbitrem.

Wieść tę z wielką ulgą przyjęły biura podróży, jak i wielu pasażerów. Luftansa to jedna z największych linii lotniczych na świecie, strajk załogi uziemia nie tylko samoloty tej linii, ale także spółek-córek: Germanwings, Eurowings Germany i SunExpress.

7 listopada, w dniu rozpoczęcia wspomnianego wyżej strajku, przewodniczący UFO Daniel Flohr zwrócił się z przeprosinami do pasażerów i prosił o wyrozumiałość. Nagranie wideo wyemitowała m. in. stacja Euronews.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Strzelanina w Jersey City – kolejna odsłona jankeskiej patologii

„Zabawy z bronią” w USA się nie kończą. Tym razem ofiarami powszechnego dostęp…