Broń

Rok 2021 może przejść do historii jako najbardziej krwawy, jeśli chodzi o liczbę ofiar śmiertelnych będących rezultatem strzelaniny.

Pierwszych pięć miesięcy tego roku pokazało, że w wyniku strzałów z broni palnej zginęło więcej osób niż w poprzednim, który był i tak rekordowym w ciągu ostatnich 20 lat. I nic nie wskazuje na to, by ten trend uległ zahamowaniu. Strzały, jak pisze „The Washington Post” słychać wszędzie: na ulicach, w kościołach, lokalach fast food, na uroczystościach religijnych i pogrzebach. Tylko podczas zeszłego weekendu zginęło w strzelaninach 120 osób. A w ciągu pierwszych pięciu miesięcy z tej samej przyczyny zginęło 8,1 tysiąca ludzi. Jak policzyli skrupulatni dziennikarze daje to średnią 54 zastrzelonych dziennie. To o 14 więcej niż w ciągu ostatnich sześciu lat.

Dlaczego strzelają?

Dziennikarze gazety zbadali przyczyny tego tragicznego zjawiska. Doszli do wniosku, że u jego podstaw leżą stare i nierozwiązane problemy takie jak rasizm i napięcia wokół niego oraz pogarszające się relacje między obywatelami i policją. Do tego dochodzi znoszenie ograniczeń w związku z pandemią. No i napięcia społeczne związane z ekonomicznymi skutkami pandemii: 20 milionów ludzi straciło pracę. Rosną nierówności. Wciąż łatwy jest dostęp do broni (w 2020 roku obywatele kupili o 66 proc. broni więcej niż w 2019 roku). Zagrożeniem są też letnie miesiące. Podczas wakacji, kiedy uczniowie nie chodzą do szkół, liczba strzałów rośnie.

„Śmiertelnie boje się lata, powiem uczciwie. Sądzę, że ten rok będzie rekordowy” powiedział gazecie Mark Bryant, twórca organizacji Gun Violence Archive.

Rzeczywiście może tak być. Obywatele USA w lutym tego roku kupili więcej broni, niż w lutym 2020 roku. W styczniu kupili 2,5 miliona jednostek broni.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Polityczki Lewicy ruszyły w trasę po Polsce. Spotkania z wyborcami uratują notowania klubu?

O Lewicy ostatnio było głośno głównie w kontekście walk frakcyjnych i podziałów. Czy złe w…