Związki zawodowe z Kompanii Węglowej zgodziły się na warunki podyktowane przez zarząd spółki, inwestorów i stronę rządową. Górnicy stracą czternaste pensje, a część kopalń zostanie przeznaczona do wygaszenia.

Minister Energii Krzysztof Tchórzewski / wikipedia commons
Minister Energii Krzysztof Tchórzewski / wikipedia commons

Podpisane dzisiaj porozumienie jest klęską górniczych związków. 13 organizacji działających w ramach Kompanii Węglowej za cel postawiło sobie obronę dotychczasowych warunków płacowych i zablokowanie przeniesienia części zakładów do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Nie udało się wywalczyć żadnego z tych postulatów. Czternastki będą zawieszone do 2018 roku, kiedy zostanie opracowany nowy układ zbiorowy, część kopalń zostanie połączona w tzw. kopalnie zespolone, których pracownicy i majątek wejdą w skład SRK. Zadaniem tego podmiotu będzie stopniowe obniżanie poziomu wydobycia oraz redukcja zatrudnienia przy respektowaniu osłon socjalnych, przewidzianych w tzw. ustawie górniczej. Pozostałe kopalnie, te „zdrowe”, wejdą w skład Polskiej Grupy Górniczej.

Głównymi inwestorami, którzy zadeklarowali przekazanie na rzecz PGG 1,5 mld złotych są katowicki Węglokoks oraz energetyczne koncerny PGE, Energa i PGNIG Termika. To właśnie przedstawiciele tych spółek warunkowali wejście w projekt redukcją rozbuchanych, ich zdaniem, przywilejów pracowniczych. Dlatego też zarząd KW oraz rząd pod ich dyktando wywierały presje na związkowcach. Jak się dzisiaj okazało – były to działanie skuteczne.

Związkowcy argumentowali, że budżet płac jest ostatnim miejscem, w którym powinno się szukać oszczędności. Stopniowo jednak ich determinacja malała i od piątku na placu boju pozostał już tylko jeden z 13 związków – Międzyzakładowy Związek Zawodowy „Kadra” Górnictwo. Zgoda tej organizacji była wymagana do podpisania porozumienia. Zarząd spółki straszył przedstawicieli załogi wycofaniem inwestorów, w przypadku gdy do końca bieżącego tygodnia nie zostaną zakończone negocjacje. Nad KW unosiło się również widmo bankructwa, gdyż 1 maja mija termin „wakacji” na spłatę długów spółki sięgających 8,5 mld zł. Jeśli do tego czasu KW nie zostałaby przekształcona w PGG, musiałaby ogłosić upadłość.

Związki proponowały, aby oszczędności szukać w innych sektorach budżetu. Ich postulatem było m.in. zmniejszenie gigantycznych kosztów związanych z opłacaniem usług podmiotów zewnętrznych, na które KW wydawała rocznie ponad 700 mln zł. Pojawił się również pomysł rozwinięcia programu dobrowolnych odejść. Spółka zatrudnia bowiem ponad 600 osób, które już nabyły uprawnienia emerytalne. Takie argumenty nie przekonały jednak zarządu.

Dziś rano przedstawiciele „Kadry” zgodzili się na warunki porozumienia. Uroczyste proklamowanie powstania Polskiej Grupy Górniczej odbędzie się w najbliższy poniedziałek w Katowicach w gmachu Sejmu Śląskiego.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Co słychać u „obrońców normalności”. Prawicowy kibol zgwałcił wibratorem mężczyznę

Bartosz N., członek chuligańskiej grupy „Young Freaks”, skupiającej pseudokibi…