Najniższa gwarantowana podwyżka świadczenia emerytalnego i rentowego miała wynieść 70 złotych brutto i dotyczyć wszystkich świadczeń do kwoty 1750 zł, ale tak się ostatecznie nie stanie. Podwyżka nie obejmie prawie 200 tys. osób.

W przypadku emerytów, których świadczenia są wyższe niż wymienione 1750 zł, waloryzacja miała być obliczana procentowo (prognozuje się, że będzie to 3,26 proc). Teraz okazało się, że podwyżka w wysokości 70 zł będzie dotyczyła tylko tych osób, które mają prawo do co najmniej najniższej emerytury wynoszącej zł 1029,80 zł brutto (878 zł na rękę). De facto więc ominie ona sporą grupę, którzy naprawdę tego dodatkowego grosza potrzebują.

Tymczasem przybywa osób, które nie zyskują prawa do minimalnego świadczenia – na przykład po tym, jak zdecydują się na wcześniejsze odejście z pracy. Wówczas dostają z ZUS najczęściej 400-600 zł i nie należy im się wyrównanie do wysokości emerytury minimalnej, gdyż nie mają wypracowanego stażu pracy. Oni w 2019 dostaną groszowe podwyżki: dla 500 zł świadczenia będzie to 14,80 zł. Emeryci pobierający niewiele poniżej minimum (850 zł) otrzymają zawrotne 26 zł więcej. Takich osób jest około 200 tys.

Jak podaje ZUS, w ramach uchwalonych przepisów od 1 marca 2019 r. najniższe gwarantowane świadczenia emerytalno-rentowe zostaną podniesione do 1100 złotych brutto w przypadku emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renty rodzinnej oraz renty socjalnej. Do 825 zł brutto wzrośnie najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy, czyli o 52,5 zł brutto.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Lewica w rocznicę powstania IPN: zlikwidować ten instrument fałszowania historii!

Od dwudziestu dwóch lat Instytut Pamięci Narodowej pisze na nowo historię, pod dyktando pr…