Brytyjski listonosz / fot. Wikimedia Commons

Tygodnie przed Bożym Narodzeniem to dla brytyjskiej poczty czas kryzysowy. Pracownicy mierzą się nie tylko z rekordowymi liczbami paczek, ale i głupotą właścicieli psów.

Brytyjski listonosz / fot. Wikimedia Commons
Brytyjski listonosz / fot. Wikimedia Commons

Co roku liczba prezentów świątecznych nabywanych przez internet i dostarczanych do domów rośnie. W wielu domach, do których listonosze docierają z paczkami, z ludźmi mieszkają psy. A tym pojawienie się obcej osoby często raczej się nie podoba. Ataki psów na dostarczycieli przesyłek stały się problemem. Tylko w pierwszej chwili brzmi to zabawnie – w Wielkiej Brytanii ośmiu listonoszy dziennie pada ofiarą czworonogów, a właściwie ich nieodpowiedzialnych właścicieli. To oni powinni kontrolować psy. Pies z natury będzie bronić terenu, na którym żyje i nieufnie podchodzić do osób, które jego zdaniem mogą mu zagrażać. To właściciel powinien na czas dostrzec przejawy agresywnego zachowania i na czas przeciwdziałać atakowi.

Pocztowcy czuli na tyle bezradni w obliczu braku wyobraźni właścicieli psów, że zaczęli oddawać sprawy poranionych pracowników do sądu. Obecnie w toku jest około dwunastu spraw zainicjowanych przez związek zawodowy pracowników przedsiębiorstw komunikacyjnych. Po ich stronie są opinie weterynarzy. Obecnie w Wielkiej Brytanii poważne odszkodowanie można wywalczyć w sądzie, jeśli pies zniszczy mienie. Pozostaje czekać, na ile wycenione zostaną zdrowie i stres pracowników.

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

„Ludzie są skrajnie wyczerpani, przemoczeni, w poszarpanych ubraniach i butach. Straż Graniczna wywozi ich nie wiadomo gdzie”

-Spotykamy ludzi w tragicznym stanie, w takim, że ratownicy chcą wszystkich zabierać od ra…