Nacjonalista, przywódca organizacji walczącej o Litwę bez Żydów i Polaków, nie będzie już miał ulicy w Wilnie. Rada miejska w stolicy Litwy podjęła decyzję, która w świetle ogólnego kierunku polityki historycznej tego bałtyckiego państwa jest prawdziwą niespodzianką.

Ulica u podnóża wileńskiej Góry Zamkowej nie będzie już nosiła imienia Kazysa Škirpy – nowym patronem zostaną litewskie barwy narodowe (trójkolor, Trispalvės, czyli żółć, zieleń i czerwień).  Za stosowną rezolucją rady miejskiej głosowało 21 samorządowców, 16 było przeciwnych, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Kazys Škirpa przed II wojną światową był litewskim dyplomatą, w 1940 r. utworzył emigracyjną organizację niepodległościową – Litewski Front Aktywistów (LAF). Był zdecydowany walczyć o niezawisłość swojego kraju u boku nazistowskich Niemiec. Organizacyjne publikacje oraz ulotki nie pozostawiają wątpliwości, że wolna Litwa miała być państwem bez Żydów, Polaków, innych mniejszości narodowych, a także bez osób o poglądach socjalistycznych i komunistycznych. Manifest LAF stwierdzał wprost, że organizacja jest zdecydowana „przeprowadzić natychmiastowe i gruntowne oczyszczenie ziemi i narodu litewskiego z Żydów”.

W czerwcu 1941 r. „aktywiści” wywołali w Kownie i Wilnie powstanie, uderzając na wycofujące się jednostki Armii Czerwonej. Szybko przekonali się jednak, że Niemcy nie przewidują utworzenia niepodległej Litwy, choćby miała być wobec nich lojalna. Litewskim ochotnikom pozostawiono jedynie rolę wykonawców masowych mordów na Żydach, a Kazysowi Škirpie, który miał nadzieje na urząd premiera „oczyszczonej” Litwy, nie pozwolono nawet przybyć do Kowna.

Pomnik powstania 23 czerwca 1941 r. w Kownie / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figatlitewski

Zbrojne powstanie w czerwcu 1941 r. należy do szczególnie eksponowanych w litewskiej polityce historycznej momentów najnowszych dziejów, a nad antysemickimi i antypolskimi akcentami w programie LAF większość badaczy, w tym związanych z litewskim odpowiednikiem IPN (Centrum Badań nad Ludobójstwem i Oporem), przechodzi do porządku dziennego.

Dlaczego więc ze stolicy Wilna ostatecznie znika ulica nacjonalisty i antysemity? Za zmianą nazwy wspólnie głosowała koalicja Akcji Wyborczej Polaków na Litwie i Sojuszu Rosjan Litwy oraz liberałowie z powstałej w tym roku Partii Wolności. Stanowisko ugrupowań mniejszości podsumowała na Facebooku radna Romualda Poszewiecka, pisząc: „Jest faktem powszechnie znanym, że działalność polityczna Škirpy miała na celu ograniczenie praw obywatelskich Żydów. Škirpa walczył nie za Litwę dla wszystkich, ale tylko dla „prawdziwych” Litwinów. (…) Jego gotowość do współpracy z Niemcami była bardzo wysoka, już w 1938 r. w oczywisty sposób lansował wizję przyszłej Litwy jako niemieckiego satelity”.

Remigijus Šimasius, mer Wilna, tłumaczy natomiast na portalu społecznościowym, że miasto, aby naprawdę mogło nazywać się miastem życia, wolności i szacunku, nie może czcić takiej postaci.

Partia Wolności z jednej strony przychylała się do stanowiska mniejszości w sprawie honorowania nacjonalistów, z drugiej – działała z troski o międzynarodowy wizerunek Litwy. Zmian nazw ulic Škirpy w Wilnie i Kownie od lat domagają się litewscy publicyści i historycy skupieni wokół portalu Defending History, piętnującego, w oparciu o archiwalia i dokumenty, manipulacje polityki historycznej bałtyckiego państwa. Ich kampanie informacyjne oraz zaangażowanie radnego Marka Adama Harolda, Brytyjczyka żyjącego w Wilnie, sprawiły, że o honorowaniu tej postaci zrobiło się głośno także w mediach amerykańskich i brytyjskich, o izraelskich nie wspominając.

Kazys Škirpa nie jest jedynym wątpliwym „bohaterem” litewskiej polityki historycznej. Nawet po usunięciu tabliczek z jego nazwiskiem z Wilna na ulicach tego miasta pozostaną upamiętnienia innych ideologów antysemityzmu i uczestników zbrodni na Żydach, Polakach czy litewskich Rosjanach. Ci, którzy brali udział w powojennej litewskiej partyzantce antykomunistycznej, są praktycznie nie do ruszenia. Także debata wokół Škirpy na forum wileńskiej rady była bardzo zacięta: przeciwko zmianie nazwy ulicy do ostatniej chwili byli centryści z Litewskiego Związku Wolności (nie mylić z Partią Wolności), konserwatyści wstrzymali się od głosu.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Paradoks – bezpieczniackie obsesje USA nową nadzieją ws. odwołania ekstradycji Assange’a?

Sprawa słynnego sygnalisty, wydawcy i dziennikarza z Australii staje się coraz bardziej wi…