Neonazista Roman Zieliński, autor książki „Jak pokochałem Adolfa Hitlera” był gwiazdą demonstracji, która odbyła się w stolicy Dolnego Śląska z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Podczas przemówień ekstremista podpalił zdjęcia redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, a także Lecha Wałęsy i Zygmunta Baumana.

Roman Zieliński, wielbiciel Hitlera / zrzut ekranu z vod Gazeta Polska
Roman Zieliński, wielbiciel Hitlera / zrzut ekranu z vod Gazeta Polska

Wczorajszy marsz, organizowany przez Narodowe Odrodzenia Polski, zainaugurowała msza święta w kościele garnizonowym. Wokół świątyni zebrało się kilkudziesięciu policjantów, którzy pilnowali porządku. Po rozpoczęciu pochodu siły porządkowe zostały jeszcze wzmocnione. Marsz był manifestacją nienawiści wobec fantazmatycznego wroga, jakim dla wrocławskich nacjonalistów jest „komuna”, do której zaliczają zarówno środowiska lewicowe, jak i postkomunistyczne, liberalne i część konserwatywnych. Prym wiódł Roman Zieliński, jeden z hersztów kiboli Śląska Wrocław, który swoją miłość do przywódcy III Rzeszy opisał w książce „Jak pokochałem Adolfa Hitlera”. Zdeklarowany neonazista został w ubiegłym roku uznany winnym nawoływania do nienawiści na tle rasowym i narodowościowym. Zdaniem sądu jego wina polegała na uogólnieniach, utrwalaniu stereotypów, przedstawianiu Żydów, Murzynów czy Arabów jako terrorystów, rasistów i wrogów Polaków.

Podczas wczorajszej demonstracji Zieliński dał upust swojej nienawiści paląc zdjęcia Adama Michnika, światowej sławy socjologa Zygmunta Baumana oraz byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Jego koledzy śpiewali „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” oraz potępiali decyzje o wprowadzeniu 35 lat temu stanu wojennego. Ciekawe czy młodzi nacjonaliści wiedzą, że ich historyczni poprzednicy, członkowie PAX i Stowarzyszenia Patriotycznego „Grunwald”, ochoczo współpracowali z władzą PRL i poparli stan wojenny?

Organizator marszu, Narodowe Odrodzenie Polski, współpracuje z grupami prawicowych ekstremistów z innych państw, również antypolskimi, m.in. Swobodą z Ukrainy czy niemiecką NPD. Mottem organizacji jest „Faszyzm? My jesteśmy gorsi”.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. „Faszyzm? My jesteśmy gorsi” – głoszą ci durnie nie zdając sobie chyba sprawy, że dla ideowych kolesi zza Odry są jedynie słowiańskimi podludźmi, ścierwem do wytępienia.

    1. Śpiewaliśmy Rotę 13 grudnia we Wrocławiu. A co do tytułu jego książki, to jak sam tłumaczył, było to jego zagranie marketingowe. Przyznam, że lepiej zwracać na siebie uwagę mądrą treścią a nie prowokacyjnym tytułem. Książki tej nie czytałem.

  2. naziści zabijają fizycznie, michniki wałęsy i inne psychiczne matoły polityczne, zabijają słowem kłamstwem obłudą korupcją i czynami

  3. Zielinski jest obrzydliwy to fakt ale lewicowy portal broniący Michnika, Wałesy to jakieś nieporozumienie. Jaja sobie robicie?

    1. W tym artykule ktoś ich broni? Nie zauważyłem, mógłbyś wyjaśnić na czym to „bronienie” mialoby polegać??

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Deputowani ukraińskiej Rady Najwyższej chcą oficjalnie świętować rocznicę sojuszu z Hitlerem

Posłowie ukraińskiego parlamentu przekraczają kolejne granice, nieprzekraczalne dla cywili…