Pod naciskiem manifestacji, bezprecedensowych w historii 20 lat jego rządów, 82-letni prezydent Abd al-Aziz Buteflika wycofał dziś swą kandydaturę z wyborów prezydenckich, do których miało dojść w kwietniu. Wczoraj przewieziono go ze szwajcarskiego szpitala do ojczyzny, gdy Paryżu manifestowało przeciw niemu 10 tys. Algierczyków, w solidarności z milionami rodaków. W zamian chce porządzić jeszcze do końca roku.

Algier, marzec 2019. facebook

Rezygnacja Butefliki została ogłoszona w formie listu do narodu, w którym autor (bądź autorzy) zapowiada otwartą debatę narodową i dopiero potem wybory prezydenckie, co miałoby się spełnić do końca roku. Do tego czasu system polityczny miałby zostać zreformowany, z projektem konstytucji włącznie. Nie ma wątpliwości, że bardzo chory prezydent, z którym nie ma łatwej komunikacji, wziął pod uwagę wyrażony powszechnie sprzeciw. Tak zaczyna swój list:

 Algieria przeżywa wrażliwy etap swej historii. W trzeci piątek z rzędu, 8 marca, w całym kraju miały miejsce wielkie marsze ludowe. Przeglądałem się temu i – jak ogłosiłem w trzecim dniu tego miesiąca – rozumiem motywację licznych rodaków, którzy wybrali ten sposób wypowiedzi. Raz jeszcze pozdrawiam jej pokojowy charakter.

 Dalej modli się, prosząc o łaskę Wszechmogącego, by natchnęła go najwyższymi wartościami naszego narodu, któremu chwalebni męczennicy i nasi dzielni mudżahedini poświęcili nieśmiertelność, i ogłasza, że nie będzie kandydatem piąty raz (całe wybory zresztą odwołał), że zmieni rząd (co już się dziś stało), że debata będzie dla wszystkich, niezależna, i że odda władzę następcy wybranemu w wolnych wyborach.

 Nie wiadomo na razie, jak to przyjmą protestujący. Nie wierzą na ogół, że stary prezydent sam ułożył ten list i czy cokolwiek miał z nim wspólnego, jak w poprzednich wypadkach. „Niewidzialny prezydent“ rezygnuje, ale przedłuża swe niezbyt przejrzyste rządy jeszcze o rok, o czym nie było mowy.

paypal
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Twierdził, że komuna skazała go za bycie „wyklętym”. Siedział za kradzież cukierków i napaść na listonoszkę

Przed krakowskim sądem trwa proces Stanisława M., oskarżonego o wyłudzenie od skarbu państ…