Share Button

Wojciech Maziarski, zadeklarowany neoliberał goszczący regularnie na łamach „Gazety Wyborczej”, znów rozgrzał internet dwoma wpisami. Pierwszy o tym, że pensja sprzątaczki w wysokości 1400 zł (brutto!) nie jest taka zła. Ale nawet jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości, to jest to „sprawa drugorzędna”, o której nie ma co dyskutować, bo „prawdziwy problem to rodząca się dyktatura”, której zwalczanie jest „obowiązkiem wobec ojczyzny”.

Pomijam szczegół, czy Maziarski potrafiłby przeżyć wraz z rodzina za 1400 zł brutto, bo takie wpisy świadczą o tym, że nie ma bladego pojęcia, co to znaczy. Nie wie też czy raczej nie chce zapewne wiedzieć, co znaczy słowo „prekariat”. Bardziej idzie mi o niezachwianą pogardę, jaką prezentuje wobec ludzi, których wegetowanie za 1400 zł brutto jest kompromitującym państwo polskie faktem. Maziarski nie rozumie, że jego apele o „obowiązek wobec ojczyzny” trafią jedynie do niewielkiej grupy jego dobrze sytuowanych kolegów i koleżanek, natomiast nie podejmą ich ludzie, którzy przez uwielbiany przez Maziarskiego neoliberalizm zostali opluci i strąceni na samo dno drabiny społecznej.

Biedni nie grzeszą aktywnością polityczną nie dlatego, że, jak chce doktryna wyznawana przez Maziarskiego, są głupsi i gorsi od niego, tylko dlatego, że są zajęci codzienną walką o przeżycie. I doprawdy, trzeba być nieźle zaślepionym fanatykiem, by nie kojarzyć faktów, które spowodowały, że Polską rządzi „rodząca się dyktatura”. Owszem, rządzi, ale stworzyli ją tacy ludzie jak Maziarski. Ale on tego całkowicie nie pojmuje, o czym świadczy następny jego wpis.

To zachęta, by – kiedy Donald Tusk przyjedzie do Polski na przesłuchanie – nie tylko obdarować go na dworcu kwiatami, ale też odprowadzić pod drzwi prokuratury. „Chodźmy tam z nim wszyscy razem, całym tłumem. Im nas będzie więcej, tym lepiej. Niech to pokażą telewizje polskie i zagraniczne.”

Może pokażą, jeśli znajdą na to czas antenowy po tym, jak opowiedzą o wszystkich rzeczach na serio ważniejszych niż grupa akolitów lizusowsko witająca z kwiatami faceta, który firmował przez niemal 8 lat wszystkie błędy, afery i idiotyzmy, jakie ludziom zbrzydły na tyle, że stali się podatni na narrację PiS i zagłosowali na tę partię.

Nie mam podstaw, by poddać w wątpliwość właściwą ludziom inteligentnym umiejętność kojarzenia faktów i wyciągania z tego wniosków przez Wojciecha Maziarskiego. Ale jeżeli nie potrafię pozbyć się natrętnej myśli, że stały współpracownik „GW” jest niereformowalnym neoliberalnym fundamentalistą – to dlatego, że mam w pamięci głośny wywiad prof. Marcina Króla pt. „Byliśmy głupi”. Dostojnemu filozofowi polityki dzisiaj musi być głupio podwójnie – kiedy myśli o sobie samym z lat 90. a jeszcze bardziej, kiedy czyta dzisiejsze wypowiedzi Maziarskiego.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

7 komentarzy

  1. Krzyzak napisał:

    Michnik do tej pory nie moze sie pozbierac po tym, jak dostal podwojne baty od Millera za propagowanie polityki typow Balcerowicza i wlasnie Maziarskiego. Oni nadal dzierza, wygasly, kaganek neoliberalizmu w wersji hard i zyja w rownoleglej rzeczywistosci, jak stworzony przez nich pisland. Postyropianowe typy tak juz maja, sa naj… w swoim mniemaniu.

  2. fauxpas napisał:

    Czy może być coś piękniejszego od rozpaczliwego pisku oderwanych od koryta libertarian?

  3. sru napisał:

    krótko móiąc po-pis to partie wojny

  4. Nikt napisał:

    A to nie jet Mazio od tego Mazia co to zakładał z kaczkami PiCzkę i umoczony był w PiCze afery? No to trudno mu się nie dziwić, że ma takie poglądy. Dokładnie jak obaj Wildsztajny.

  5. Jaroslaw Szymanski napisał:

    @eli – cóż za merytoryczna wypowiedź

  6. wlodek napisał:

    Internet jest pełen wpisów, na różnych grupach i kółkach zainteresowań, dowodzących że PO i jego wyznawcy to tej pory nie wierzą że PRZEGRALI WYBORY i dla tego rządzi PiS, a nie dla tego że PiS wygrał cokolwiek. Podali mu sie na tacy , i NADAL DO NICH TO NIE DOTARŁO.
    I o ile będą jakiekolwiek wybory , jestem ciekaw Ich min , kiedy znów sie przekonają ,że to nie tak jak sobie wyobrażali…
    I znów będzie pełno zdziwienia, że niby dla czego skoro sondaże były takie obiecujące ….
    I nie wiem co gorsze —, wtórny analfabeta , czy analfabeta wtórujący,, –S.J. Lec

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*