Share Button

Antoni Macierewicz parę razy w tygodniu ok godz. 1.00 w nocy wpada na specjalnie dla niego otwierany basen. Zawsze jest witany przez wyrwanego z łóżka generała i równie zaspanego kierownika ośrodka. Dla szefa MON zainstalowano nawet trampolinę.

Antoni Macierewicz/wikimedia commons

Jak podaje Onet, Minister Obrony Narodowej często w środku nocy pojawia się w kompleksie należącym do żandarmerii przy ulicy Ostroroga w Warszawie. Wybrał ten obiekt, bo Żandarmeria Wojskowa jest ulubioną formacją Macierewicza, a służący w niej żołnierze dostali najwyższe w wojsku polskim dodatki do pensji.

Szef MON ma ochotę na pływanie o godz. 1.00, lub 2.00 w nocy. Poprzedni komendant żandarmerii gen. Piotr Nidecki nigdy nie witał Macierewicza, gdy ten przyjeżdżał na żandarmeryjny basen. Nidecki szefem żandarmerii już zatem nie jest. Nowy szef tej formacji gen. Tomasz Połuch pomny doświadczeń poprzednika nauczył się zatem nie spać. Tego samego wymaga od swoich najbliższych współpracowników. Wszyscy czekają nocami, czy nie zadzwoni Macierewicz.

– Często zjawia się nocą – mówi informatorOnetu. – Kiedy przyjeżdża, czeka już na niego dowództwo i kierownik basenu. Minister jest zawsze witany z honorami. Gdy zjawia się tam minister, już jest pełna delegacja – dodaje.

Zdaniem żandarmów, z którymi rozmawiali dziennikarze, równie niewdzięczną rolę ma teraz kierownik obiektu.

– Jest budzony w środku nocy, aby otwierać kompleks – mówi jeden z nich.

Zamiłowanie Macierewicza do pływania sięga lat 60. Trenował wtedy w Pałacu Kultury i był gwiazdą juniorów w skokach z wieży. Dlatego nie ma się co dziwić, że wiedząc o tym kierownictwo żandarmerii zamontowało przy Ostroroga trampolinę,

– Trampolina nie była zbudowana, tylko jako cały element została w ramach współpracy szkoleniowej z sekcją pływacką WAT, bez ponoszenia wydatków finansowych, wypożyczona i zamontowana w marcu 2016 roku na obiektach sportowych OSŻW – powiedział mjr Artur Karpienko rzecznik prasowy żandarmerii.

Zaprzecza temu rzeczniczka prasowa WAT Grażyna Palczak.

– Nie jest ona własnością WAT, nie mogła więc być przez akademię wypożyczona żandarmerii – mówi Palczak.

Onet ustalił zatem, że trampolina dla Macierewicza należy do działającego przy WAT klubu pływackiego. To stamtąd została wypożyczona przez żandarmerię. Klub nie odpowiedział, jak brak trampoliny wpłynął na program treningowy zawodników.

Share Button
Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

9 komentarzy

  1. probus napisał:

    Świętokrówstwo!

  2. wawiak napisał:

    maja rozmach sqrwysyny…

  3. Nikt napisał:

    W końcu jak się państwo bawi to niech chamstwo usługuje. Tylko że to państwo jest wsiowe, to i po wsiowemu baluje.

  4. Jasiek napisał:

    Dobra zmiana ma niepokoić wszystkich takie to są „dobre pany” szlag by ich trafił jak najszybciej !

  5. Mmmmiecio napisał:

    Tak mu zostalo z lat 60- tych . Na główkę sie skakalo to teraz sa objawy mmmmm….

  6. Werty napisał:

    A w przebieralni ktoś mu tez towarzyszy? Jakiś miś czy Krzy’s?
    Tak zupełnie sam?

  7. sru napisał:

    jest nadzieja że się utopi psychol

  8. Nauczył się pływać w polityce. Obserwatorzy podkreślają, że rozmieszczanie obcych wojsk w Polsce ma miejsce na tle problemów polskiej armii. Armię opuściło 30 generałów i około 200 pułkowników na znak niezgody z otwartą polityczną ingerencją w kompetencje dowództwa wojsk ze strony władz i upolitycznieniem armii pod względem upartyjnienia – informuje E- Wschodnik.pl, 2017/04/16.
    Do refleksji!

  9. Witek napisał:

    Ale kto za to płaci? My wszyscy – podatnicy. Ja sobie nie życzę aby minister rządu traktował infrastrukturę wojskową jak swoją własną. Nie ma do tego prawa.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*