Share Button

24 lipca ubiegłego roku 200 osób protestowało pod siedzibą PiS na ul. Nowogrodzkiej. Policja zatrzymała 10 osób i domagała się ich ukarania za używanie megafonów i zakłócanie ciszy. W ubiegły czwartek sąd uznał, ze to absurdalne i złośliwe działanie funkcjonariuszy.

fot. Piotr Nowak

Chodziło o protest w dniu, kiedy prezydent Duda zapowiedział weto dwóch ustaw Ziobry o sądownictwie, co wprawiło kierownictwo partii w zakłopotanie tak wielkie, że na Nowogrodzkiej zwołano nadzwyczajną naradę. Pod biurem w tym samym czasie odbywał się spontaniczny protest. Policja, swoim zwyczajem, legitymowała przez 3 godziny 10 osób, po czym przesłała do sądu wnioski o ukaranie ich. Powołali się na Kodeks wykroczeń i paragraf 51: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym”.

W ostatni czwartek odbyła się rozprawa. Sędzia Anna Ziembińska umorzyła postępowanie wobec wszystkich oskarżonych. – Gdybyśmy karali demonstrantów za używanie megafonów, dopuszczalne byłyby jedynie marsze milczenia – powiedziała, zaznaczając, że wprawdzie policja ma prawo rozwiązać spontaniczne zgromadzenie, ale tak się nie stało. Funkcjonariusze złośliwie zatrzymali tylko kilka osób, ale całego protestu nie rozwiązali, chociaż rzekomo tak bardzo zakłócało on spokój publiczny.

– Taki sposób postępowania wydaje się być nieracjonalny, a jednocześnie może stanowić próbę obejścia przepisów ustawy i ingerencji w wolność zgromadzeń – stwierdziła w uzasadnieniu. Zaznaczyła też, że absurdalne jest karanie demonstrujących za „robienie hałasu” i używanie sprzętu nagłaśniającego, ponieważ to właśnie jest istotą demonstracji. Odbieranie sprzętu jest naruszaniem wolności zgromadzeń.

Jedna z zatrzymanych 24 lipca, Kinga Kamińska z Obywateli RP, tak skomentowała rozprawę: – Kiedy słuchałam tego uzasadnienia, nie mogłam opanować łez. Sędzia powoływała się na prawa człowieka i na konstytucję. Rewelacja, są jeszcze sędziowie!

Share Button

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*