Demontaż i upolitycznienie służby cywilnej, „mała” ustawa medialna (zwana stołkową), podwyższenie dolnej granicy wieku obowiązku szkolnego do 7 lat i dwie inne ustawy – prezydent Duda karnie podpisał wszystkie rządowe ustawy.

wikimedia commons
Wikimedia Commons

– Pan prezydent z troską odnosi się do tego, aby media publiczne cechowały się wiarygodnością, rzetelnością, obiektywizmem – tłumaczyła szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska. – Obserwujemy, że bardzo często subiektywna, własna opinia dziennikarza zastępuje obiektywną informację, która powinna docierać do telewidza lub radiosłuchacza – stwierdziła z żalem. Po zmianach, wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość, można mieć pewność, że taka sytuacja nie będzie mieć miejsca – do telewidzów i słuchaczy docierać będą wyłącznie opinie rządu. „Mała” ustawa medialna oznacza bowiem natychmiastowe odwołanie wszystkich władz publicznego radia i telewizji oraz zmianę mechanizmu wyboru nowych – zamiast konkursów będzie mianowanie ze strony Ministra Skarbu, nowi dyrektorzy będą mogli zostać w każdej chwili odwołani.

Podobną jakościowo rewolucję szykuje rząd w służbie cywilnej – 1600 urzędników wysokiego stopnia ma zostać automatycznie zwolnionych. Na ich miejsce – znowu z pominięciem konkursów, jak również bez wcześniejszych wymogów, dotyczących m.in. doświadczenia w pracy na podobnym stanowisku oraz bezpartyjności – zostaną powołani nowi, znowu bezpośrednio przez ministrów i szefów urzędów. Prawo i Sprawiedliwość zlikwidowało również istniejącą chociaż w teorii niezależność Szefa Służby Cywilnej od aktualnie rządzących.

Trzecia zmiana, podpisana przez prezydenta Dudę, to ustawa cofająca reformę edukacji, przeprowadzoną przez Platformę Obywatelską, czyli wysłanie do szkół 6-latków. Zniesiony został też obowiązek przedszkolny wobec 5-latków. Istnieją poważne obawy, że skutkiem nowej ustawy – która wejdzie w życie już od następnego roku szkolnego – będzie chaos w systemie oświaty. Prawdopodobnie konieczne będą zwolnienia nauczycieli, nie będzie bowiem prawie pierwszych klas; kadry te będą jednak znowu potrzebne w roku szkolnym 2017/2018. Niektóre 6-latki pójdą do szkół, inne do zerówek przy szkołach, a jeszcze inne – do specjalnych oddziałów przedszkolnych, co może oznaczać, że znajdą się na zupełnie innych poziomach.

– Bronisław Komorowski zawsze tylko podpisywał te ustawy, które przyniesiono mu z Sejmu, które przeprowadzał rząd Donalda Tuska, a teraz przeprowadza rząd pani premier Ewy Kopacz. To jest rola prezydenta? Prezydent – notariusz rządu? Ja takiej prezydenturze mówię „nie” – mówił w lutym, podczas jednej z wyborczych konwencji, Andrzej Duda.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Poprzedni prezydent robił to samo, tylko tyle szumu wokół tego nie było. Zresztą nigdy w takim tempie nie wprowadzano ustaw.
    A dyspozycyjność obecnego prezydenta wobec PiS? Przecież jako członek PiS znał program i pewnie go akceptował (za to projekt BK w sprawie ograniczenia wolności zgromadzeń był „autorski”), więc obecne veto byłoby tylko na pokaz. Sama zgadzam się z przywróceniem obowiązku szkolnego od lat 7, a jeśli chodzi o media publiczne, to nic im już bardziej nie zaszkodzi, żadna ustawa, czy ustawka. Takie dziennikarstwo to dno.

  2. „Dlatego że Prezydent ma być niezawisły, niezależny, ponad partyjny”

    Komorowski podpisywał wszystko co Tusk i Kopacz mu podsunęła, mimo próśb społeczeństwa niczego nie skierował do TK. Ani podwyższenia wieku emerytalnego, ani zamachu na pieniądze z OFE, itd. Gdzie wtedy byłeś?

    „To prostytutka a nie prezydent”.

    Nie głosowałem na Dudę ani na Komorowskiego, ale na Kukiza, ale jak widzę takie coś, to ciśnie mi się na usta jeden zwrot: „obraza głowy państwa”. Proponuję poczytać „Kodeks karny” redakcji Strajku.eu.

    Pisanie o tym, że Duda nie zawetowałby wojny to zwyczajna propagandowa nagonka o cechach histerycznych. Prezydent głosuje tak, jak uważa za stosowne. Skoro uważa, że reforma szkolnictwa była błędem, ma prawo poprzeć zmiany PiS Podobnie z pozostałymi. Prezydenci w Polsce nigdy nie byli ponadpartyjni, zawsze służyli swoim partiom.

    1. Dlatego że Prezydent ma być niezawisły, niezależny, ponad partyjny, gdy partie ci przegłosują wojne atomową, to Prezydent mówi weto i żadnej wojny. Na tym polega demokracja, że jak jednemu odbija, to drugi nie pozwoli na szaleństwa, jedna instytucja kontroluje drugą bo niezależne od siebie. Tym samym ten koleś, jak mu Kaczyński każe z kija pić, to będzie przekonywał że obiąganie prezesą jest właściwe, moralne i podpisał ustawę, by wszyscy byli zmuszeni z kija pić prezesowi. To prostytutka a nie prezydent i to prostytutka ma więcej godności, bo nie robi tego publicznie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Rekonstrukcja rządu: w dobie kryzysu resort pracy trafi w ręce neoliberałów z Porozumienia. Powrót Gowina?

Po podpisaniu nowej umowy koalicyjnej PiS może przystąpić do prawdziwej rekonstrukcji rząd…