Wtorkowa manifestacja środowisk rolników w proteście przeciwko „piątce dla zwierząt” przeszła przez ulice Warszawy zaczynając na Placu Zawiszy i nie bez przeszkód dotarła pod sejm. Prawicowe media szacują, że do stolicy przyjechało około 60 tysięcy protestujących.

Pod Sejmem odpalono race i odmówiono modlitwę w intencji powodzenia manifestacji i spełnienia postulatów. „Ani Stalin ani Lenin nie wymyślił co PiS zmienił”, „Stop dyktatury Kaczyńskiego i kota jego” można było przeczytać na transparentach na marszu. Policja wystawiała mandaty, kilkukrotnie użyto środków przymusu bezpośredniego. Manifestanci próbowali przerwać kordon policyjny i nie stosowali się do obostrzeń sanitarnych, nie zachowywali dystansu, wiele osób było bez maseczek. Jak mówi rzecznik Komendy stołecznej Policji Sylwester Marczak w rozmowie z PAP, jeśli została przekroczona dopuszczalna liczba uczestników poszczególnych zgromadzeń, kolejne wnioski o ukaranie będą kierowane do sądu i sanepidu, a mandatów będzie więcej. Do zabezpieczenia zgromadzenia użyto policyjnego śmigłowca i dużych sił policji, zablokowano ruch tramwajowy. Utrudnienia komunikacyjne w centrum Warszawy trwały kilka godzin.

Ugrupowania rolników z całej Polski sprzeciwiają się zakazowi uboju rytualnego, który ma zostać ograniczony tylko na potrzeby gmin wyznaniowych, oraz zakazowi hodowli zwierząt na futra. Do tej pory ok. 16 proc. całej produkcji mięsa w Polsce stanowiły produkty uboju rytualnego na eksport. Nowelizacja drastycznie zmniejszy dochody osób z branży mięsnej i futerkowej. Twierdzą oni, że ustawa daje za mało czasu na przebranżowienie oraz jest zabójcza dla polskiej gospodarki rolnej, spowoduje, że setki ludzi stracą pracę. -To (12-miesięczne) vacatio legis wydaje się za krótkie, bo ono powinno brać pod uwagę zarówno cykle inwestycyjne, jak i cykle kredytowe. Biznes się rozwija wtedy, kiedy ma poczucie bezpieczeństwa, myślenia także długofalowego – mówi w rozmowie z Onet doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz.

Protest połączył rolników z różnych ugrupowań takich jak AGROunia, OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, Polskie Stronnictwo Ludowe. Prawicowi politycy również uczestniczyli w zgromadzeniu, jednak nie zostali dopuszczeni do głosu. Zgromadzenie wspierał między innymi Janusz Korwin- Mikke i poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji, znany ze swojego pogardliwego stosunku do zwierząt. Od początku przeciwny nowelizacji ustawy twierdził, że zwierzętom na fermach i przemysłowych hodowlach nie dzieje się żadna krzywda, a poprawa dobrostanu zwierząt to zrównywanie ich statusu z człowiekiem, co jest według posła skandalicznym nadużyciem.
– Kochamy zwierzęta – mówi jeden z organizatorów manifestacji w rozmowie z TVN Warszawa. Dodaje, że zmiany w ustawie stawiają zwierzęta ponad ludźmi, a przecież Jan Paweł II wyraźnie powiedział, że to one mają służyć ludziom, a nie odwrotnie.

Poseł Bosak skrytykował również Lewicę za jej nieobecność na proteście zarzucając „pozerstwo” i nieszczerość w walce o prawa pracownicze.

Posłowie Lewicy i KO głosowali przeciwko ponownemu odesłaniu projektu do komisji. Lewica również w Senacie jednogłośnie poparła projekt „piątki dla zwierząt”, który został zgłoszony do poprawek.

OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych wystosowało list do premiera Morawieckiego, gdzie krytykują obecną sytuację, proponują swoje rozwiązania dla polskiego rolnictwa i zapewniają, że „Ministerstwo Rolnictwa to nasza matka i ojciec i będziemy walczyć o to by pracujący tam wypełniali swój rodzicielski obowiązek”.

Protestującym udało się porozmawiać z marszałkiem senatu Tomaszem Grodzkim, a do spotkania z premierem Morawieckim nie doszło. Jak podaje TVN Warszawa, nowelizacja ustawy będzie omawiana na wtorkowym posiedzeniu plenarnym w Senacie.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Przemoc przemoc w Zakopanem. Radni znowu nie przyjęli procedur Niebieskiej Karty

Miasto Zakopane znowu odrzuca ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Po raz kolejn…