Dziś z samego rana grupa aktywistek i aktywistów zbudowała w bramie przy ulicy Siedmiogrodzkiej strukturę, uniemożliwiającą swobodny dostęp do siedziby Budimex SA. Po błyskawicznej akcji, budowniczowie przeszkody zniknęli, pozostawiając symboliczny mur, oznaczający ich niezgodę na budowę przez Budimex zapory na granicy polsko-białoruskiej.

Przedstawicie firmy Budimex SA wezwali na miejsce policję, ponieważ happening uniemożliwił wjazd samochodów służbowych na teren firmy.

To już kolejna akcja protestacyjna w ostatnich dniach. W poprzedni weekend w wielu miastach w Polsce odbyły się demonstracje sprzeciwu.

Firma Budimex SA jest jedną z dwóch firm, które wygrały przetarg na budowę zapory na granicy. Prace ruszyły 25 stycznia i będą trwały przez ok sześć miesięcy. Zapora będzie miała kilka metrów wysokości, u góry zakończona żyletkowym drutem kolczastym. Mur będzie się rozciągał na odcinku 180 km wzdłuż granicy z Białorusią. Od samego początku pomysł budził kontrowersje i społeczny sprzeciw. Spec ustawa na mocy której powstanie zapora omija bowiem konsultacje społeczne, prawo budowlane i wszelkie przepisy ochrony przyrody.

Przeciwnicy budowy muru to głównie mieszkańcy strefy przygranicznej, aktywiści na rzecz dzikiej przyrody oraz działaczy na rzecz praw człowieka. Argumentują, że mur nie zatrzyma kryzysu humanitarnego, a jedynie go pogorszy, ponieważ będzie stwarzał zagrożenie dla ludzi. Aktywiście wystosowali 10 głównych punktów, którymi argumentują swoje działania:

  1. Zniszczenie terenów dziedzictwa UNESCO przez ciężki sprzęt, dewastacja obszarów, które w efekcie zostaną przeznaczone na parkingi, magazyny elementów i inną infrastrukturę związaną z pracami budowlanymi.
  2. Znaczące obniżenie dochodów z turystyki, która na wielu obszarach jest głównym źródłem dochodów lokalnych społeczności.
  3. Znaczące obniżenie jakości życia mieszkańców (permanentny hałas, zanieczyszczenia, ryzyka wynikające z zapisów spec ustawy – np. zajęcie mienia).
  4. Dalsze blokowanie dostępu do procedur azylowych. Uniemożliwianie dostępu do procedur azylowych lub ich ignorowanie jest łamaniem postanowień Konwencji Genewskiej, której Polska też jest sygnatariuszem!
  5. Jeszcze większa patologia działań przemytników – wyższe opłaty dla osób migranckich nieświadomych tego, co dzieje się na granicy, i jeszcze niebezpieczniejsze warunki prób jej przekroczenia.
  6. Przerwanie szlaków migracyjnych zwierząt, co doprowadzi do krzyżowania się w obrębie mniejszego zróżnicowania genetycznego, czego konsekwencją jest np. niższa odporność osobników danych gatunków.
  7. Zmiana areałów osobniczych większych ssaków, przepłoszenie ze stref intensywnie użytkowanych i gromadzenie się ich na spokojniejszych obszarach, co powoduje zwiększenie ilości konfliktów w konkurencji o przestrzeń).
  8. Straty w populacji płazów i gadów.
  9. Ryzyko wprowadzenia inwazyjnych gatunków roślin na tereny enklawy jaką jest Puszcza Białowieska.
  10. Wprowadzenie szkodliwych chemikaliów do cennego środowiska Puszczy Białowieskiej (powietrza, gleby, wody) i okolicznych.
  11. Wzrost ryzyka łamania praw pracowniczych (wyłączone ustawy dotyczą też zapewnienia odpowiednich i bezpiecznych warunków pracy), albowiem specustawa wyłącza wiele ustaw oraz ogranicza kontrolę zewnętrzną warunków realizowania inwestycji.
  12. Ryzyko usunięcia Puszczy Białowieskiej z listy UNESCO – kolejne straty wizerunkowe dla Polski

Kolejnym argumentem przeciw jest podzielenie Puszczy Białowieskiej i katastrofalne skutki dla dzikiej przyrody. Zwierzęta nie będą mogły się swobodnie przemieszczać i bioróżnorodność zostanie poważnie ograniczona, co może nawet doprowadzić do wymarcia niektórych gatunków.

Rzecznik prasowy Budimexu Michał Wrzosek w rozmowie z naszym portalem zapewnił, że firma dokłada wszelkich starań jeśli chodzi o ochronę środowiska. Mur i wszelkie prace budowlane będą prowadzone z poszanowaniem przyrody, a do budowy będą wykorzystane wyłącznie naturalne materiały, np. stal drutu kolczastego. Zapewnił również, że w murze będą przejścia dla zwierząt, nawet tak dużych jak żubry. Obszar ścisłego rezerwatu objętego pracami budowlanymi to 2 kilometry. Reszta odcinków to tereny chronione Natura 2000 oraz grunty o innej klasyfikacji. O szczegółach przejść dla zwierząt Budimex nie może udzielić informacji, ponieważ do tego zobowiązuje ich umowa ze Strażą Graniczną. Firma Budimex zapewnia, że ich zdaniem projekt nie będzie miał negatywnego wpływu na środowisko, najcięższe prace budowlane będą trwały około 1.5 miesiąca i będą prowadzone wyłącznie w dzień. Całość prac budowlanych potrwa 6 miesięcy według założeń kontraktu.

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

USA: prawo do aborcji już nie jest powszechne

O tym mówiło się od miesięcy. Konserwatywny Sąd Najwyższy USA głosami sędziów mianowanych …