Mały i ubogi kraj bałkański z coraz większym trudem radzi sobie z napływem migrantów zdążających do Europy zachodniej. Zwrócił się do Rady Europy o pomoc finansową w wysokości miliona euro. Migranci przeżywają piekło na granicy chorwackiej: tamtejsza policja nie waha się strzelać do próbujących przekroczyć granicę. Tydzień temu raniła kulami dwoje 12-letnich dzieci.

W Bihacu, na północnym zachodzie Bośni, niedaleko granicy chorwackiej, każdego dnia z autobusów z Sarajewa wysiada ok. setki migrantów. Są wśród nich rodziny, ale głównie to młodzi mężczyźni: wszyscy nieludzko zmęczeni długą drogą z Grecji. Od miesiąca kilkudziesięciu wolontariuszy z Bihaca rozdaje przebywającym w mieście skromne śniadania, ponad 500 dziennie.

Według Petera Van Den Auweraerta z Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) potrzeba przede wszystkim zapewnić przybywającym jakiś dach nad głową. W Bihacu część z nich skłotuje w opuszczonym budynku dawnego uniwersytetu, ale wielu, w tym rodziny, musi spać pod gołym niebem. Bośnia otworzyła niedawno ośrodek w Mostarze, lecz jest zbyt daleko położony od trasy na zachód, więc pozostaje pusty.

Migranci schwytani przez Chorwatów na granicy są nierzadko bici. Zanim zostaną zawróceni do Bośni, policja zabiera im wszystkie pieniądze i telefony. Jeśli modele aparatów są przestarzałe, topią je w wodzie, by je trwale uszkodzić. Według policji bośniackiej, ci, którym udało się jednak przejść do Chorwacji, przesyłają telefonicznie pozostałym w Bośni mapy lub opisy tras, którymi przekroczyli mocno pilnowaną granicę.

Od początku roku na bałkańskiej trasie z Turcji do Słowenii zginęło już 80 osób. W ubiegły piątek odbył się w Bihacu pogrzeb 21-letniego Afgańczyka Ihsana Udina, który utopił się w rzece Koranie dzielącej Bośnię od Chorwacji.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

„Solidarność naszą bronią” zabrzmiało w centrum Warszawy. Pod flagą LGBT przeciw policyjnej przemocy

Na warszawskim Placu Defilad wieczorem 8 sierpnia wielokrotnie brzmiało „Solidarność…