6 listopada został ogłoszony świętem przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2001 roku. Ma ono zwrócić uwagę na to, że przyroda zawsze pada ofiarą konfliktów i wojen, odbudowa zniszczonych zasobów często trwa jeszcze przez wiele lat po ustaniu działań wojennych.

Tak naprawdę rewolucja przemysłowa i I wojna światowa zapoczątkowała proces dewastacji środowiska na ogromną skalę podczas działań zbrojnych. Kolejną przyrodniczą katastrofą nowożytnych czasów okazały się bombardowania Hiroszimy i Nagasaki, kiedy ziemia została skażona radioaktywnymi izotopami. W morzach, min. w Morzu Barentsa i Karskim do dziś jeszcze zalegają nuklearne odpady. W Kongu wykarczowano połacie lasów pod obozowiska dla powojennych uchodźców.

Erik Solheim, dyrektor wykonawczy Programu Środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych, na konferencji prasowej w związku z dzisiejszym świętem wydał oświadczenie. Czytamy w nim:

„Prawie 1,5 miliarda ludzi na całym świecie – ponad 20 procent ludności na ziemi, żyje na terenach objętych konfliktami zbrojnymi: z ich powodu cierpi życie na całej planecie, zagrożone jest istnienie zbyt wielu gatunków, byśmy mogli patrzeć na to bezczynnie. Przez ostatnie dekady wojny w Kolumbii, Iraku czy Afganistanie doprowadziły do nieodwracalnych zniszczeń środowiska naturalnego. W samym Afganistanie na niektórych obszarach deforestacja sięgnęła 95 procent zasobów drzew”.

Sekretarz zwrócił uwagę na zatrucie powietrza poczynione w Iraku w 2017 przez Państwo Islamskie, przypomniał o dewastacji lasów w Kongu i Sudanie Południowym, a także o topniejącej populacji słoni w Afryce Centralnej, zniszczeniu infrastruktury rzecznej w Gazie oraz Jemenie, wykarczowaniu terenów zamieszkiwanych przez goryle górskie w Rwandzie.

„Niebezpiecznym błędem byłoby zignorowanie konsekwencji, jakie konflikty niosą dla środowiska. Wzywam dziś wszystkie strony zaangażowane w działania zbrojne na całym świecie do zatrzymania się i refleksji nad zniszczeniami, które poczyniliśmy” – napisał Solheim.

W Programie Środowiskowym ONZ znalazły się rezolucje z 2016 i 2017 roku, w ramach których opracowano plany monitorowania zniszczeń i odtwarzania dziedzictwa przyrodniczego na terenach powojennych do 2030 roku. W celu ochrony zdewastowanego środowiska agenda podjęła współpracę z licznymi rządami i biznesowymi podmiotami.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kolejne stadium antyrosyjskiej paranoi. Uznali Gretę Thunberg za „córkę Putina”

Spiskowa teoria o tzw. Russiagate, w USA coś na kształt kultu religijnego, którego głównym…