Premier Grecji zaproponował „partnerom” z Europy porozumienie, bliźniaczo podobne do tego, które jego rodacy odrzucili w niedzielnym referendum – zakłada m.in. podwyżkę VAT-u na żywność czy masową prywatyzację. Dokument musi jeszcze uzyskać poparcie greckiego parlamentu.

fb.com/Europe says OXI
fb.com/Europe says OXI

Alexis Tsipras zgodził się na bardzo znaczącą podwyżkę podatku VAT-u, m.in. na żywność, elektryczność, wodę czy lekarstwa. Grecja jest gotowa zrezygnować z ulg podatkowych na wyspach, o które tak długo walczyli negocjatorzy z rządu Syrizy. Obiecano także zaoszczędzić na emeryturach – 0,5 proc. PKB w tym roku i 1 proc. w przyszłym, co oznacza przede wszystkim całkowite ujednolicenie podwyższenia wieku emerytalnego do 2022 roku. Przypomnijmy, że w Grecji już teraz panuje 27 proc. bezrobocie. Płace w budżetówce mają być systematycznie obniżane przez następne 4 lata; ma też dojść do fali prywatyzacji – Grecja ma sprzedać swoje lotniska, porty oraz sektor energetyczny.

Warunki, przedstawione w propozycji Alexisa Tsiprasa, są bliźniaczo podobne do porozumienia, odrzuconego przez naród grecki w niedzielnym referendum. Prawie 2/3 głosujących powiedziało „nie” dla dalszej polityki cięć, narzuconej przez Eurogrupę, do czego zresztą zachęcał ich premier i rząd Syrizy, wybranej właśnie ze względu na konsekwentny sprzeciw wobec okrutnych i szkodliwych dla greckiej gospodarki „reform”. Propozycja Tsiprasa spotkała się z oburzeniem dużej części członków partii, m.in. ministra energetyki Panagiotisa Lafazanisa, który nie podpisał się pod dokumentem, a także Zoe Konstantopoulou, marszałkinią Sejmu, która zapowiedziała nawet, że żadne nowe memorandum, wpisujące się w politykę cięć, nie zostanie przedstawione w greckim parlamencie. Jak dowiedział się nieoficjalnie Strajk.eu, w samym sekretariacie Syrizy opinie na temat memorandum są mocno podzielone.

O tym, czy propozycja zostanie przedstawiona europejskim „partnerom” ma w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin zadecydować grecki sejm. Z pewnością poprą go posłowie Nowej Demokracji oraz To Potami – dwóch partii, popierających narzuconą przez europejskie instytucje politykę austerity; można się spodziewać sprzeciwu ze strony części posłów i posłanek Syrizy oraz ich koalicjantów, Komunistycznej Partii Grecji,  Niezależnych Greków (koalicjant), a także faszystowskiego ugrupowania Złoty Świt.

Greckim bankom lada dzień skończy się gotówka. Już teraz można wypłacać najwyżej 60 euro dziennie, co prowadzi do znacznego zahamowania handlu i popytu. Grecki rząd walczy o kolejną transzę „pomocową” czyli kredyt w wysokości 53,5 mld euro, które zobowiązuje się oddać w ciągu najbliższych trzech lat. W październiku mają się rozpocząć rozmowy o renegocjacji greckiego zadłużenia. Tymczasem dziś wieczorem na ateńskim placu Syntagma odbędzie się masowa demonstracja przeciwników polityki oszczędnosciowej.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Hiszpański sąd najwyższy: kurierzy firm dostarczających jedzenie to pełnoprawni pracownicy

To wyrok, którego znaczenie może wykroczyć poza granice jednego tylko kraju. Wszystko zale…