Do końca czerwca nie będzie można przebywać w strefie w pobliżu polsko-białoruskiej granicy. Obejmuje ona 183 miejscowości. Rząd rozporządzeniem przedłużył zakaz przebywania na tym terenie do 30 czerwca.

Oczywiście dotyczy to nie tylko zwykłych ludzi, ale także (a może przede wszystkim) dziennikarzy i przedstawicieli organizacji pomocowych. Za naruszenie tego zakazu można zostać ukaranym grzywną.

Warto pamiętać, że zakaz ten został wprowadzony 1 grudnia 2021 roku i był reakcją na falę uchodźców i emigrantów z krajów Bliskiego Wschodu, którzy próbowali dostać się do Europy i Polski z terenu Białorusi. Polska strona, wbrew prawu, odmawiała przyjęcia wniosków od próbujących przejść granice państwową Polski i kierowała ich z powrotem, często używając siły fizycznej i środków przymusu bezpośredniego. Rezultatem tych działań były choroby, głód i niekiedy śmierć wyziębionych i błądzących po lasach ludzi.

„Rzeczpospolita”, która poinformowała o przedłużeniu zakazu przebywania w strefie nadgranicznej, cytuje fragment uzasadnienia tej decyzji: „próby nielegalnego przekraczania granicy państwowej nadal mają miejsce, a incydenty w bezpośredniej bliskości granicy państwowej mogą być wykorzystane przez stronę białoruską do eskalacji trwającego obecnie kryzysu migracyjnego, a w konsekwencji do spowolnienia trwających prac inwestycyjnych związanych z budową bariery technicznego i elektronicznego zabezpieczenia granicy państwowej”.

Przypomnieć należy, że obecny kryzys migracyjny, związany z wojną na Ukrainie, trwa od 5 dni, zaś argument o konieczności budowy muru, który ma uniemożliwić przejście, a którego koszt oceniany jest 1,6 miliarda złotych brzmi wobec konieczności pomocy uchodźcom z Ukrainy jak ponury żart.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

USA: prawo do aborcji już nie jest powszechne

O tym mówiło się od miesięcy. Konserwatywny Sąd Najwyższy USA głosami sędziów mianowanych …