To już koniec koronawirusa SARS-CoV-2 w Stanach Zjednoczonych! Tak przynajmniej ogłosił jeden z popularnych amerykańskich teleewangelistów zarabiających krocie na głoszeniu Ewangelii i „uzdrawianiu w imieniu boga”.

Według najnowszych danych Stany Zjednoczone wysunęły się na pierwsze miejsce w świecie pod względów ilości zakażeń nowym koronawirusem (tych przypadków odnotowano już 145 tys.). Rośnie również liczba zgonów. Tysiącom ludzi, pozbawionym prawa do ubezpieczenia, odmawia się należytej pomocy medycznej. Najmłodszą ofiarą pandemii w USA jest niemowlę.

Amerykański establishment złożony tak z Republikanów jak i Demokratów sprzeciwia się planom wprowadzenia powszechnej opieki medycznej dla wszystkich obywateli, co grozi zwiększeniem ilość ofiar śmiertelnych, bowiem poza systemem ubezpieczeń jest kilkadziesiąt milionów Amerykanów.

W sytuacji, kiedy amerykańska plutokracja prowadzi politykę gospodarczą wymierzoną przeciwko większości społeczeństwa, szaleją religijni szarlatani, którzy zwietrzyli szansę na to, by na wciskaniu zrozpaczonym ludziom ciemnoty zarobić kolejne pieniądze.

Wśród tych, którzy poczuli krew, znalazł się znany znany z występów w telewizji kaznodzieja Kenneth Copeland. Ów oszust postanowił w zeszłym tygodniu podczas jednego ze swoich programów podzielić się z Amerykanami dobrą nowiną, która otrzymał z samego nieba: koniec szatańskiego wirusa już jest bliski!

Następnie Copeland poddał SARS-CoV-2 egzorcyzmom, żeby wypędzić z niego szatana.

„W imieniu Jezusa, stojąc w miejscu przeznaczonym dla proroków, wykonuję na tobie wyrok, COVIDZIE-19! Wykonuję na tobie wyrok, szatanie! Ty niszczycielu! Ty zabójco! Wynoś się! Strać swoją moc! Zejdź z tego narodu! To jest czas sądu!

Egzorcyzmy musiały być skuteczne, bo ich zakończeniu telekaznodzieja oświadczył, że pandemia się skończyła i wirus przestał istnieć. „Stany Zjednoczone Ameryki znów są uzdrowione!”

Zatem możecie już, Amerykanie, wracać do pracy, do swoich zajęć oraz do zakupów, choćby na kredyt, żeby dalej budować PKB. Nie zapomnijcie, oczywiście, o datkach na religijnych kaznodziejów. The show must go on!

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Do tej pory nawet nie wiedziałem, że istnieje jakiś Kenneth Copeland. Pewnie nie jedyny w swojej „branży”. Po co robicie mu reklamę?

    1. Ja tak samo… żeby nie ten art, to pies z kulawą nogą by nie wiedział o jego istnieniu…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Policjantów nie wozimy – związki zawodowe w Minneapolis solidaryzują się z protestującymi

Kierowcy transportu publicznego w Minneapolis odmawiają pomocy policjantom w ich przetrans…