Przy Alei Wilanowskiej na warszawskim Mokotowie stanął fałszywy przystanek autobusowy, który ma ocalić osoby chore na Alzheimera przed zaginięciem. To inicjatywa wzorowana na tej z niemieckiego Düsseldorfu.

Zajęcia dla chorych z udziałem wolonatriuszy ze stowarzyszenia "Zwierzęta Ludziom" w warszawskim Centrum Alzheimera, fot. facebook.com/ Centrum Alzheimera
Zajęcia dla chorych z udziałem wolonatriuszy ze stowarzyszenia „Zwierzęta Ludziom” w warszawskim Centrum Alzheimera, fot. facebook.com/ Centrum Alzheimera

Przed Centrum Alzheimera przy Alei Wilanowskiej we współpracy z Zarządem Transportu Miejskiego  pracownicy ustawili fałszywą wiatę. Wygląda jak zwykły warszawski przystanek autobusowy, ale żadna linia się tam nie zatrzyma. Przystanek, według koncepcji przedstawionej Centrum przez firmę reklamową AMS, ma uchronić starsze osoby przed chęcią ucieczki bądź powrotu do domu z placówki.

Alzheimerowi często towarzyszą objawy dromomanii, czyli chęci ucieczki w nieznane. Chorzy również mogą podjąć irracjonalne postanowienie, aby powrócić do domu, choć nie wiedzą, w którym kierunku powinni się udać i gdzie dokładnie się znajdują. Próby powstrzymywania ich przed realizacją tego pomysłu często kończą się dla chorych traumą. Teraz obsługa centrum może po prostu wysłać ich na fikcyjny przystanek. Po jakimś czasie chorzy zapominają, jaki był cel ich podróży.

— Miejsce takie, gdzie tych pacjentów można zatrzymać przy próbach takiej ucieczki, jest jak najbardziej potrzebne – komentuje prof. Tomasz Targowski z Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

W Polsce na Alzheimera cierpi około 250 tys. seniorów. To choroba, która daje się we znaki całej rodzinie, wszystkich jej członków należy objąć odpowiednią opieką i przekazać wiedzę, która pozwoli odpowiedzialnie zająć się chorym. Lekarze z Fundacji Alzheimerowskiej konstatują ze smutkiem, że politycy zbyt późno dostrzegli starzejące się polskie społeczeństwo. Na 200 tys. pacjentów przypada mniej niż jeden geriatra. Stałą opieką specjalisty objętych jest mniej niż 1 proc. chorych na Alzheimera. Dla porównania – w Szwajcarii czy Holandii, jest to aż 20 proc. Nasze społeczeństwo starzeje się jednak w tym samym, niezwykle szybkim tempie.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Przełomowa deklaracja Chin: osiągniemy neutralność klimatyczną do 2060 roku

Największa gospodarka świata jest też największym trucicielem. Obecnie Chiny odpowiadają z…