Z jednej strony są deklaracje i polityczne zobowiązania na najwyższych szczeblach, by liczbę biednych obywateli zmniejszać jak najszybciej. Z drugiej skrzeczy rzeczywistość. Bieda w Rosji trzyma się mocno.

Analityczne centrum uniwersytetu „Synergia” zapytało rosyjskich obywateli, czy wystarcza im do pierwszego. A jeśli nie, to ile brakuje. Wyniki powinny zaniepokoić rosyjskich polityków.

Niemal dwóm trzecim Rosjan nie wystarcza do pierwszego tego, co zarobią. Zarobki wystarczają na miesięczne życie zaledwie co trzeciemu obywatelowi Rosji. Ile konkretnie brakuje?

Niemal połowie (46,9 proc.), jak pisze RIA Nowosti, nie wystarcza około 5 tysięcy rubli (ok. 270 PLN) co miesiąc, by wydatki się zgadzały. Niemal co trzeci odczuwa braku w wysokości 10-15 tysięcy rubli. 19,8 proc. Oceniło, że brakuje im w portfelach 20-25 tysięcy rubli.

Jednocześnie jednak, niemal co trzeci Rosjanin stara się oszczędzać jakieś pieniądze. Wśród nic ponad połowa odkłada 5 tysięcy rubli, 22 proc. odkłada 5-10 tysięcy rubli.

Średnia płaca w Rosji obecnie wynosi 56 tysięcy rubli tj. około 766 dolarów. Rosjanie, pytani o to, płaca w jakiej wysokości pozwoliłaby im na wygodne życie odpowiedzieli następująco: 38,5 proc. odpowiedziało, że wystarczyłoby im 50-70 tysięcy rubli, co czwartego usatysfakcjonowała by płaca w wysokości 80-100 tysięcy rubli, 16,8 proc. uznaje, że płaca w wysokość 120-150 tysięcy byłaby przyzwoita, a co dziesiąty uważa, że dopiero ponad 200 tysięcy rubli pozwoliłoby na godne życie.

Hasła o walce z biedą w Rosji jako priorytecie władz pojawiają się w przestrzeni publicznej z nużącą regularnością. I choć w ciągu lat sprawowania władzy przez Putina poziom biedy zmniejszył się dwukrotnie, to ostatnio trudno mówić o spektakularnych sukcesach. Poważnym problemem jest nie tylko sama bieda, ale też rosnące rozwarstwienie w rosyjskim społeczeństwie.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. A że tak się brzydko spytam… Ta szumnie nazywana ,,Analityczne centrum uniwersytetu „Synergia”” to… Z którego rosyjskiego uniwersytetu??? Czy też Pan red. nacz. poszedł po najmniejszej linii oporu i sięgnął do propagandowych opracowań Quasi naukowych naszych ,,synergii” z UMCS czy WUM??? (pierwsze dwie spółki celowe jakie mi ,,wyskoczyły”) jakoś żaden rosyjski mi się nie pojawił… Nasi z upodobaniem piszą jaka to bieda w Rosi, a nad polską nędzą – jakoś łatwo przechodzą do porządku dziennego…
    Chociaż nie wydaje mi się aby ten ,,koment” przeszedł…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

”Mamy dość wykrętów”. Pracownicy budżetówki demonstrowali pod KPRM, premier ich nie przyjął

Pracownicy budżetówki przypomnieli rządowi o swoim istnieniu. W sobotę 23 października prz…