– Codziennie znajdujemy w okolicach strefy stanu wyjątkowego wyczerpanych, przemarzniętych ludzi – opowiada Kalina Czwarnóg z Fundacji Ocalenie, która niesie pomoc uchodźcom i migrantom.

Co dzieje się na polskiej granicy z Białorusią? Kim są ludzie, którzy uwierzyli w białoruskie obietnice pomocy w przedostaniu się do Unii Europejskiej, a teraz błąkają się po lasach w strefie przygranicznej, wyrzucani do Polski, a potem wypychani z powrotem? Dlaczego tzw. push-backi są nielegalne? I dlaczego bezwzględne traktowanie migrantów wcale nie poprawia bezpieczeństwa Polaków?

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Wielgosz na kłopoty (recenzja)

Zbyt długo mieliśmy w Polsce do czynienia z brakiem rozmowy o kapitalizmie. Brakiem bezpre…