Ratownicy medyczni w czasie epidemii są na wagę złota? W teorii tak. W praktyce ci, którzy ratują ludzkie życie, nadal nie mogą liczyć w Polsce na adekwatne do odpowiedzialności wynagrodzenie. Ani w zaniedbywanej przez lata publicznej służbie zdrowia, ani w chwilowo niedziałających normalnie placówkach prywatnych.

W rozmowie z portalem money.pl ratownicy nie kryją rozgoryczenia. – Dziękują nam wszyscy, klaszczą nam wszyscy, ale nikt nie zaproponuje nam sensownych warunków pracy – mówi jeden z nich.

Ogłoszeń z ofertami dla ratowników jest na portalach internetowych bardzo wiele. Większość jednak oferuje zatrudnienie w oparciu o umowę śmieciową („inną niż umowa o pracę”). Stawki za ratowanie ludzkiego życia z reguły nie przekraczają 20-30 zł za godzinę, chociaż zdarzają się realnie jeszcze niższe. Jedno z ogłoszeń, z warszawskiego Mokotowa, przewiduje 20 zł brutto za godzinę, w zależności od dyspozycyjności. W Rybniku za pracę w transporcie międzyszpitalnym ratownikowi z ponad trzyletnim stażem dają 31 zł brutto, jeśli stażu nie ma – stawka spada do… 30 zł brutto. Dodatkowo ogłoszeniodawca, spółka Pro4Med sp. z o.o., zastrzega, że ratownik ma być jednoosobową firmą. Z kolei Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu oferuje ratownikom 22 zł za godzinę, w niedziele i święta stawka rośnie o 3 zł.

Nieco większe zarobki oferuje warszawski szpital Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kto może wykazać się dwuletnim stażem pracy na SOR lub w pogotowiu, ma szansę zarobić 50 zł za godzinę i jeszcze dostać umowę o pracę. Ale to raczej wyjątek, zarówno jeśli chodzi o zarobki, jak o formę zatrudnienia. Poznańskie pogotowie ratunkowe w rozmowie z money.pl informuje, że proponuje takie płace, na jakie je stać, a przedstawiciele stacji przyznają, że rotacja wśród pracowników jest duża.

Przed koronawirusem ratownicy mogli liczyć na bardzo zbliżone stawki, co pokazuje choćby to ogłoszenie ze szpitala w Oświęcimiu, opublikowane w lipcu ubiegłego roku z maksymalną stawką 23 zł za godzinę pracy. Pracownicy na prowadzonych przez siebie profilach na Facebooku nie mają złudzeń: „gdy to wszystko się skończy, znowu o nich zapomną” – piszą redaktorzy strony Ratownictwo Medyczne Wspólna Pasja.

Jak wygląda podczas epidemii praca w pogotowiu ratunkowym? Opowiadał o tym na antenie TVN 24 Michał Fedorowicz, pracownik pogotowia na warszawskim Grochowie. – Poniedziałek – dyżur 24-godzinny, wtorek – wolne, środa – dyżur 24-godzinny, piątek – 24 godziny kolejnego dyżuru, potem przerwa 12-godzinna i kolejne 36 godzin dyżuru. Czy to jest mój wybór? Tak. Czy jest taka konieczność? Tak. Dlaczego? Bo część ratowników jest na kwarantannie, bo część ratowników dostała nakaz pracy w jednym miejscu pracy, chociażby w szpitalu – podsumowywał. Dodał, że maski ochronne musiał nabyć samodzielnie.

Serwis wynagrodzenia.pl wylicza, że mediana zarobków w zawodzie ratownika wynosi w Polsce 3610 zł brutto miesięcznie. 25 proc. wykonujących ten zawód nie dostaje jednak nawet 2900 zł.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Pani Figat, proszę zainteresować się DPS ami, dowie się Pani ciekawych rzeczy o których zapewne nie wie. Zarobki, warunki, czas pracy itp. Teraz to temat mocno na czasie, ludzie chorzy są zamykani że zdrowymi, zamknieci pracownicy muszą pracować w systemie tygodniowym. Pielęgniarki uciekają, szeregowy personel zostaje bo nie ma wyjścia. Ludzie się boją, żyją w ciągłym napięciu i strachu. Sanepid nie mają żadnego planu działania, organy samorządowe zupełnie zawiodły. Smutny przykład choćby Drzewica. Żadnych odważnych do pomocy nie ma! Ps lewicowy premier Lesek zabrał ludziom dodatki za pracę szkodliwa i drastycznie obniżył za pracę w nocy a ta praca lekka nie jest.

  2. Pozwolę sobie zamieścić tutaj post który napisałem na Gazeta.pl., post tyczył młodych naukowców którzy w trzy tygodnie opracowali nowatorski test na korona wirusa:

    „Na zdjęciu czwórka wspaniałych, młodych i BARDZO mądrych ludzi, ich praca być może pozwoli na uratowanie wielu istnień ludzkich ale………….. Ale zestawmy ich trud i wynagrodzenie np. z ulubieńcem mediów czyli niejakim Lewym — gdyby spojrzeć w ich PITy to pewnikiem cała czwórka RAZEM zarabia rocznie tyle co kopacz Lewy dziennie czyli ok. 220 tysięcy złotych, cała czwórka zarobi tyle w rok a on JEDEN w dniówkę!!!!!!!!!!! Oni ratują życie a kopacz w tym czasie pomyka na trening w nowiutkim Porsche za półtora miliona o czym media AGORY informowały nader obficie……….
    Ten sqrwiały porządek stworzony przez „nienażarciuchów” musi paść, do ew. minusujących mój post: Jak namówicie dzieci do nauki, zestawicie „ochłapy” które oferujemy ludziom mądrym z kokosami dla przygłupów?
    Niestety ale świat mknie ku „IDIOKRACJI!!!!!”

    I to by było na tyle w temacie wynagrodzeń ludzi NAPRAWDĘ POTRZEBNYCH.

    1. „Ten sqrwiały porządek stworzony przez „nienażarciuchów” musi paść, do ew. minusujących mój post: Jak namówicie dzieci do nauki, zestawicie „ochłapy” które oferujemy ludziom mądrym z kokosami dla przygłupów?”

      Nie bronię astronomicznych zarobków niejakiego kopacza Lewego, ale warto pamiętać, że porównywanie go z przeciętnym mądrym zwyczajnie mija się z celem. Żeby zachować właściwe proporcje, musielibyśmy odnieść go ze światowej sławy autorytetem w swojej dziedzinie, a nie szeregowcem po jakiejś szkole w byle zakładzie, którego odpowiednikiem w futbolu jest piłkarz okręgówki grający za kratę browarów. Tak więc mimo wszystko nauka jest dużo bardziej opłacalna, bo wiąże się z mniejszym ryzykiem niepowodzenia i korzyści z niej można czerpać dożywotnio.

    2. Kolego Fałkspałsie! No w życiu się tak nie uchachałem, jak czytając Kolegowy wpis. No uchachałem się jak norka! Z Kolegi to przedni facecjonista.

    3. Ależ Ziomuś! A porównaj sobie te dochody, z kasą krojoną dzień w dzień z organizacjami bukmacherskimi które finansują dochody Lewego i innych! Dość łatwo okaże się, że podobnie jak ci doktoranci którzy opracowali ów test wirusologiczny w stosunku do Lewego, jego dzieli podobna przepaść do dochodów światowej bukmacherki. Bo i ci naukowcy, i Lewy – to wynajęci do okreslonego zadania ludzie, a w kapitalizmie tak zwykle bywa że rzeczywistą śmietankę dostaje kto inny.

    4. Do kolegów którzy odpisali na mój post:
      Czy dawniejsi piłkarze, aktorzy lub piosenkarze byli gorsi od współczesnych „gwiazd?” Lato, Szarmach, Kasperczak, Muler, Beckenbauer, Tomaszewski, Cruyff, Maradona, Pele czy Sokrates grali gorzej od współczesnych kopaczy? Wszystkim których wymieniłem taki Lewy mógłby wiązać trampki a oni w rok nie wyciągali tyle co lewy w dniówkę, świat „cyrkowców” jest postawiony na głowie!!!!!! Zarobki wspomnianego Lewego w wysokości 200 tysięcy DZIENNIE są po prostu NIEMORALNE a tyle ma li tylko z grania — czy taki Lewy & cała banda „cyrkowców” pchnie ten świat ku jakiejś formie dobrobytu choćby na milimetr? Zapewniam kolegów, że na pewno nie………………..
      Ps. „Lewicowy” Michnik ze swoją bandą uważa, że dzień bez newsa o jakimkolwiek kopaczu to dzień stracony, onegdaj informował jak to kopacz Ronaldo na otarcie „pandemicznych” łez zakupił sobie Bugatti za 9,5 miliona euro a kopacz Lewy nie był gorszy i aby umilić sobie kwarantannę zakupił Porsche za marne 1,5 miliona zeta……… Aha, pisali jeszcze jak to kopacz Messi który tylko w zeszłym roku zarobił 131 milionów euro narobił awantury w Barcelonie gdy próbowano mu zmniejszyć zarobki………..
      Niech te qrwy wynajdą sposób na pandemię…………
      Pozdrawiam.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Unia wkurzona na Turcję, ale bezsilna wobec „szantażu migracyjnego”

Dziś w Brukseli na spotkaniu szefów dyplomacji krajów Unii Europejskiej tematem głównym by…