Wojska prezydenta Baszara al-Asada prowadzą kontrofensywę przeciwko rebeliantom. Polityk chce wykorzystać słabość Państwa Islamskiego, które dotychczas wiązało rządowe oddziały i wznowił działania przeciwko Wolnej Armii Syryjskiej. W atakach powietrznych giną cywile.

flickr.com/photos/syriafreedom
flickr.com/photos/syriafreedom

Epicentrum walk jest obecnie Aleppo, drugie co do wielkości miasto w kraju. W ciągu ostatnich tygodni rządowe samoloty spuszczały na cele Wolnej Armii Syryjskiej zakazane przez ONZ bomby beczkowe. Jeden z takich ładunków uderzył w budynek przedszkola. Kilkanaścioro dzieci zostało ciężko poparzonych. W płomieniach zginęło czworo z nich oraz nauczyciel.

Wolna Armia Syryjska używa ludności cywilnej jako żywych tarcz, co przyczynia się do zwiększenia liczby ofiar. Łącznie w atakach przy użyciu bomb beczkowych zginęło w ciągu ostatniego miesiąca ponad 3 tys. cywilów i zaledwie kilkudziesięciu żołnierzy rebelianckich. Celami ataków były m.in. bazary, meczety, dzielnice mieszkalne, szpitale i szkoły.

Bomby beczkowe to cylindryczne pojemniki, głównie beczki, wypełnione materiałami wybuchowymi i elementami rażącymi. Takie ładunki są mocowane do śmigłowców, a następnie zrzucane w wybranym miejscu. Ofiary giną przede wszystkim od ogromnego ciśnienia i od oddychania płonącą benzyną.

Syria jest targana konfliktami wewnętrznymi od 2011 roku, kiedy podczas Arabskiej Wiosny Ludów w kraju odbyły się masowe protesty, podczas których domagano się ustąpienia prezydenta al-Asada, demokratyzacji i poprawy warunków bytowych. Władza zareagowała brutalnymi represjami. Do walki z buntownikami zostało skierowane wojsko. Rebelia z czasem przyjęła forma bardziej zorganizowaną, powstała Wolna Armia Syryjska, wspierana przez Stany Zjednoczone. Wkrótce potem na polu walki pojawił się jednak kolejny gracz – armia samozwańczego kalifatu – Państwa Islamskiego. Dżihadyści do końca 2014 roku opanowali ok. 40 proc terytorium kraju.

Bilans konfliktu jest przerażający. Według danych Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka od początku wojny domowej zginęło ponad 220 tys. osób. Wśród ofiar jest 68 293 cywilów, w tym 11 021 dzieci. W walce przeciwko siłom rządowym poległo 39 848 rebeliantów oraz 28 253 dżihadystów. Wojska al-Asada straciły 46 843 żołnierzy oraz 34 872 członków sił obrony narodowej. Ponadto poległo również 682 członków libańskiego szyickiego Hezbollahu i 2 844 szyickich bojowników z innych krajów.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Unia wkurzona na Turcję, ale bezsilna wobec „szantażu migracyjnego”

Dziś w Brukseli na spotkaniu szefów dyplomacji krajów Unii Europejskiej tematem głównym by…