Po spotkaniu Ławrow – Blinken i wzajemnym poinformowaniu się o swoich stanowiskach, napięcie nie spadło, ale cień nadziei na Europę bez wojny pozostał.

Genewskie spotkanie ministra spraw zagranicznych Rosji i sekretarza stanu USA Anthony Blinkena nie przyniosły przełomu, bo go nie mogły przynieść.

Rosja i USA: jedno małe porozumienie

Jedynym, w czym się USA i Rosja dogadały, to wznowienie prac nad „normalizacją stosunków dyplomatycznych między obu krajami”. Ale to jedyny konkret. Poza tym strony wymieniły się żądaniami groźbami w przypadku ich nie spełnienia. Rosja oznajmiła, że czeka do przyszłego tygodnia na pisemna odpowiedź USA na rosyjskie żądania dotyczące gwarancji bezpieczeństwa dla Rosji. W przeciwnym wypadku nie wyklucza „poważnych następstw” i zdecydowanej odpowiedzi, nie wyłączając odpowiedzi militarnej, choć nie sprecyzował, na czym konkretnie miałaby ona polegać.

Anthony Blinken ponownie podkreślił że NATO nie zgodzi się na zadania Rosji dotyczące nieprzyjmowania wskazanych państw do Paktu Północnoatlantyckiego (Ukraina, Gruzja) i wycofania sił NATO na pozycje z 1997 roku. Zagroził też zdecydowana i mocną odpowiedzią w przypadku zaatakowania Ukrainy przez Rosję.

Ponownego spotkania nie przewiduje się, ale strony dogadały się co do konieczności jak najszybszego zorganizowania spotkania na szczycie Rosja-USA na najwyższym poziomie, tym razem bezpośrednio. Gotowość goszczenia prezydentów Rosji i USA już wyraziła Szwajcaria ustami swojego prezydenta Ignacio Cassisa.

Ławrow po raz kolejny oznajmił, że Rosja nie ma zamiaru napadać na Ukrainę.

Blinken potwierdził, że USA odpowiedzą pisemnie na żądania Moskwy w przyszłym tygodniu.

Europa wspiera Ukrainę w wojennych przygotowaniach

W tym samym czasie w Europie prezydent Polski Andrzej Duda, po spotkaniu się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim wyraził gotowość do „wsparcia Ukrainy”. Holenderski minister spraw zagranicznych Wopke Hoekstra oznajmił, że jeżeli Ukraina zwróci się do jego kraju o dostawę broni, to holenderski rząd odniesie się do tej prośby „życzliwie”. Wielka Brytania wysłała na Ukrainę partię broni przeciwpancernej. Samoloty musiały ominąć przestrzeń powietrzną Niemiec, które nie udzieliły zgodny na przelot. Niemcy zablokowały też przekazanie broni będącej niegdyś na wyposażeniu armii NRD przez Estonię Ukrainie. Chodziło o haubice D-30. Państwa bałtyckie, niezrażone odmową niemiecką, przekazują Ukrainie broń amerykańską, na co USA wyraziły zgodę.

Napięcie nie spadło, jednak możliwa wojna, z wszystkimi wynikającymi z niej konsekwencjami, została odsunięta o kilka tygodni. Może w tym czasie zdarzy się cud i politycy wybiorą pokój, a nie konflikt zbrojny.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Dobry tekst, ale na przyszłość przydałaby się korekta treści – bo literówki nie są dobra wizytówką.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…