Akademickie Towarzystwo Myśli Konserwatywnej wystosowało list do Jego Magnificencji Rektora Jacka Popiela, zaniepokojone działalnością uniwersyteckiego Zespołu ds. Przeciwdziałania Przemocy i Dyskryminacji. Poruszają w liście dwie kwestie: transpłciowości i homoseksualizmu, do których sygnatariusze są nastawieni co najmniej krytycznie, żeby nie powiedzieć wrogo.

Akademickie Towarzystwo Myśli Konserwatywnej napisało odważny list do rektora UJ i upubliczniło jego treść nie ujawniając sygnatariuszy. Znaną twarzą „projektu” jest Łucja Dzidek, publikująca w faszystowskim piśmie Szturm i tworząca konserwatywną społeczność UJ.

W liście do rektora studenci UJ wyrażają zaniepokojenie działalnością uniwersyteckiego Zespołu ds. Przeciwdziałania Przemocy i Dyskryminacji oraz publikowanymi przez niego treściami. Zarzucają Zespołowi promocję transpłciowości, zwracając uwagę na to, że może się ona wiązać z poważnymi interwencjami medycznymi i nieodwracalnymi zmianami.

O ile w kwestii osób transpłciowych konserwatyści prezentują „zaniepokojenie”, tak w kwestii homoseksualizmu mówią wprost – to promocja nienormalnych zachowań, a obraz dwóch całujących się mężczyzn jest gorszący dla konserwatywnych Polaków, których jak twierdzą, jest w Polsce większość. Konserwatyści apelują do rektora, aby przyjrzał się działaniom Zespołu ds. Przemocy i zadziałał zdecydowanie w tej kwestii, czyli zabronił Zespołowi publikowania treści o tematyce LGBT. Odpowiedź od rektora na list konserwatystów jeszcze nie nadeszła.

Uniwersytet Jagielloński przechodzi obecnie trudny moment, z powodu ataków i zarzutów z różnych frakcji. Najnowszy list Akademickiego Towarzystwa Myśli Konserwatywnej jest kolejnym wydarzeniem w konflikcie ideologicznym toczącym się na Uniwersytecie. Dziś dobiega końca coroczna konferencja Kampanii 16 dni Przeciwko Przemocy ze Względu na Płeć, podczas której również nie obyło się bez kontrowersji.

Część studentów związana ze środowiskiem trans-aktywistów zażądała usunięcia kryminolożki dr Magdaleny Grzyb z jej wykładem „Gdy ginie mężczyzna, gdy ginie kobieta”. Zarzucano jej transfobiczne wypowiedzi, co spowodowało usunięcie jej wykładu z konferencji. Na tę decyzję organizatorów konferencji zareagował rektor Jacek Popiel, i zaapelował o bezpieczną przestrzeń i wymianę poglądów w przestrzeni uniwersyteckiej. Ostatecznie wykład dr Magdaleny Grzyb się odbył, ale Uniwersytet stanął przed poważnym wyzwaniem w konflikcie ideologicznym między skrajną prawicą a aktywistami trans.

 

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz także

Partia Razem: zmiana formuły kierownictwa. Zandberg i Biejat współprzewodniczącymi

Po niedzielnej konwencji partii Razem w Warszawie przed kardiologami pojawiło się wyzwanie…