Już drugi stan po Hawajach zaskarżył do sądu dekret antyimigracyjny Trumpa. Stwierdził, że nawet po poprawkach ma on wady prawne i godzi w dobro obywateli.

Donald Trump/flickr.com/Gage Skidmore

Stanowy prokurator generalny Bob Ferguson nie zostawił suchej nitki na dokumencie Trumpa, który w opinii drugiego już stanu – nawet po przeróbkach – ma antyobywatelską wymowę i jest wadliwy na tyle, by nie zostać wdrożony.

– Zamiast zakazu dla siedmiu krajów jest to zakaz dla sześciu krajów, a język jest identyczny – powiedział wczoraj na konferencji prasowej Ferguson, wskazując na to, że dyskryminacja ze względu na wyznanie nie może być w jego stanie dopuszczalna, a takie kryteria przyjmowania imigrantów narzuca prezydent. Nie zmieniła się zatem główna przesłanka, która stała się powodem podważenia poprzedniego dokumentu (z 2 lutego) przez sąd federalny w Seattle.

Nowy, poprawiony dekret obowiązywać ma od 16 marca. Nadal do USA przez 90 dni nie wjadą obywatele Libii, Iranu, Syrii, Somalii, Jemenu i Sudanu. Obecni posiadacze wiz i zielonych kart nie mają się czego obawiać, jednak jedyne realne zmiany, których dokonano względem pierwszej wersji to zniesienie bezwzględnego zakazu wjazdu uchodźców z Syrii (teraz to zakaz „tylko” na 120 dni) i wyłączenie Iraku z grona niemile widzianych.

Nie wiadomo, ile stanów przez najbliższy tydzień podejmie jeszcze kroki prawne, by dokumentu nie wdrażać.

Przedwczoraj na odwagę zdobyły się Hawaje. Prokurator stanowy Doug Chin argumentował, że Hawaje mają długą tradycję jako miejsce przyjazne imigrantom: – 20 proc. mieszkańców urodziło się za granicą, 100 tys. nie ma obywatelstwa, 20 proc. siły roboczej pochodzi z zagranicy. Dodał też, że jego stan ma niechlubną kartę z czasów drugiej wojny światowej – to obóz internowania Amerykanów pochodzenia japońskiego. Hawaje nie mogą sobie zatem pozwolić na kolejne akty dyskryminacji.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

,,Nasz rząd wspiera głównie firmy i zapomina o pracownikach” – wielotysięczne protesty robotnicze w Portugalii

Tysiące pracowników demonstrowało się w sobotę w miastach i miasteczkach na terenie całej …