Share Button

Michaił Gorbaczow apeluje do Trumpa i Putina o wystąpienie z inicjatywą przyjęcia przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji o niedopuszczalności wojny jądrowej.

Irański pocisk rakietowy Emad / fot. Wikimedia Commons
fot. Wikimedia Commons

W artykule w”Rossijskiej Gaziecie” były prezydent ZSRR stawia diagnozę, że „znowu rozpoczął się wyścig zbrojeń”. Gorbaczow apeluje o wznowienie dialogu politycznego, którego celem byłyby „wspólne decyzje i działania”. Jako ważne i pilne zadanie określa wspólną walkę z terroryzmem. Jednak w obszarze zainteresowań obu krajów powinna znaleźć się kwestia „niedopuszczenia do wojny, ograniczania wyścigu zbrojeń i redukcji arsenałów”.

– Dzisiaj na świecie znów mówi się o realności zagrożenia jądrowego. Stosunki między wielkimi państwami pogarszają się już od kilku lat – podkreśla twórca pierestrojki.

Były przywódca zwraca się z apelem do krajów członkowskich Rady Bezpieczeństwa ONZ, by „uczyniły pierwszy krok” i na szczeblu szefów państw przyjęły rezolucję o niedopuszczalności wojny jądrowej.

– Byłoby słuszne, gdyby z inicjatywą przyjęcia takiej rezolucji wystąpili Władimir Putin i Donald Trump, prezydenci krajów posiadających ponad 90 proc. światowych arsenałów jądrowych – stwierdza Gorbaczow. – Celem powinno być porozumienie się nie tylko w sprawie poziomów i limitów broni jądrowej, ale także w sprawie tarczy antyrakietowej i stabilności strategicznej – podkreśla.

Gorbaczow zauważa, że oświadczenia polityków i wojskowych „brzmią coraz bardziej wojowniczo”, a w dzisiejszych doktrynach wojskowych znajdują się „coraz niebezpieczniejsze sformułowania”.

– Do tego chóru przyłączają się dziennikarze i osobowości telewizyjne. Tworzy się wrażenie, że świat szykuje się do wojny – ostrzega były prezydent.

– Do Europy przerzucane są oddziały wojskowe, czołgi i transportery opancerzone, a wojska i uzbrojenie NATO oraz Rosji, dawniej oddalone, teraz rozlokowywane są niemal na odległość uderzenia prosto w cel – komentuje najnowszą dyslokację wojsk US Army do Polski.

Gorbaczow zauważa też, że w budżetach państw brakuje pieniędzy na spełnienie ważnych potrzeb socjalnych, a znajdują się środki na najnowocześniejszą broń. Jak choćby tarcza antyrakietowa, która – jego zdaniem – „podkopuje stabilność strategiczną”.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

2 komentarze

  1. moherowy beret z antenką napisał:

    niestety ale muszę przypomnieć, że to Gorbaczow powiedział (jakieś 2 lata temu): ZOSTALIŚMY OSZUKANI po tym, jak IMPERIALIZM AMERYKAŃSKI rozszerzył NATO po 1990!!! Wtedy po prostu byli naiwni bo uwierzyli Red Necks. Polska ma swoją kartę w tym oszustwie bo przecież „po1989″ postanowiliśmy zostać ‚lotniskowcem” amerykańskim w Europie wschodniej. Putin takim idiotą nie jest (Chinole tak samo).
    Dzisiaj Gorbaczow może mówić co chce a już szczególnie proponować aby ONZ coś „zrobił”. ONZ dzisiaj jest tak samo „martwą” organizacją jak Liga Narodów w okresie międzywojennym.
    Nie wiem, czy PP „straj.eu” wiecie, ale niejaki Henry Kissinger całkiem niedawno powiedział, że „świat trzeba poukładać na nowo” i zapewniam PP „strajk.eu’ że Polska nie będzie miała nic do gadania (tak jak nie miał nic do gadania ‚Rząd na emigracji’ po śmierci Sikorskiego) tak jak nie miała i nie ma nic do gadania w sprawie Ukrainy (pomimo chlubnych „zasług” Sikorskiego w ramach „partnerstwo wschodnio-europejskie”) i tak płacili Amerykanie (5 mld US) co wypomniano niejakiej Victorii Nuland. Notabene, część tej „paczki” 5 mld USD trafiło do Sierakowskiego – wielkiego orędownika – jak Soros – „wciągania” Ukrainy do „Europy”.

  2. qaduq napisał:

    Historia go oceni. Rosja go potępiła. Jednak jest konsekwentny. To Wojna po powrocie z Moskwy, tuż po wybraniu Gorbaczowa na sekretarza generalnego KC KPZR przywiózł zaskakującą wieść, że następuje odejście od polityki wojny atomowej. Efekty znane, ale świat żyje. Reszta zależy od wiedzy czytelników, interpretacji wydarzeń. Tyle, że wszyscy nadal pozostają przy swoich poglądach, a co najważniejsze, nadal żyja.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*