Share Button

Szkodliwa nowelizacja ustawy o IPN nie tylko pociągnęła za sobą szereg kuriozalnych wystąpień polskich polityków, nie tylko wywołała kryzys w stosunkach z Izraelem – ale jeszcze do tego „uruchomiła” ukraińskich nacjonalistów.

Ustawa o IPN przewiduje karę grzywny bądź pozbawienia wolności do trzech lat za negowanie zbrodni popełnionych na ludności Kresów przez ukraińskich nacjonalistów bądź formacje kolaborujące z niemieckimi nazistami. Według ukraińskich narodowców te zapisy „upokarzają ich narodową godność” i „doprowadzi do ścigania z powodu wyznawania ideologii banderyzmu”.

Pod polskimi placówkami dyplomatycznymi swoje pikiety zapowiedziała partia Swoboda. Demonstracje mają odbyć się dziś, 5 lutego w Kijowie, Odessie, Lwowie, Łucku, Charkowie i Winnicy. Wielbiciele Stepana Bandery maja zebrać się pod ambasadą i polskimi konsulatami o 14.00.

Z pewnością nacjonalistów zmobilizowała wypowiedź Wołydymira Wiatrowycza, który ogłosił „koniec dialogu z Warszawą” – Polska wprowadza polityczny dyktat, co przypomina czasy komunistyczne, gdy politycy decydowali jak, mają być interpretowane wydarzenia historyczne. Bez wątpienia ustawa ta zaszkodzi polsko-ukraińskim relacjom i kończy dialog pomiędzy polskimi i ukraińskimi historykami – powiedział w rozmowie z polskimi dziennikarzami szef UIPN. – Nie zgodzimy się na to, by działalność Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii z góry była oceniana jako działalność przestępcza. Były sytuacje, gdy możemy mówić o przestępstwach, ale nie możemy przekładać tego na całą formację.

Również ukraińskie MSZ kilka dni temu oskarżyło Warszawę o „upolitycznianie tragicznych stronic wspólnej historii”. „„Ukraina nie przyjmuje języka zakazów i ograniczeń, ale jest i będzie gotowa do obiektywnego dialogu na zasadach partnerskich” – napisał na Twitterze Pawło Klimkin, szef ukraińskiej dyplomacji. Nawet Petro Poroszenko stwierdził, iż jest całą sytuacją „zmartwiony”, a wicepremier Pawło Rozenko wprost stwierdził, iż ustawa „może zagrażać Ukraińcom przebywającym w Polsce”.

Nowela nadal czeka na podpis na biurku Andrzeja Dudy.

Share Button

6 komentarzy

  1. A napisał:

    Nie bardzo wiem jaki dialog ma na myśli Wiatrowycz. Dotychczas wyglądał on tak, że Polska ma siedzieć cicho w sprawie czczenia UPA i Banderyzmu, także w Polsce…. bo Rosja

  2. ijan napisał:

    Polska sie otrzasa z brudu i szkalowan ,brawo i jeszcze raz brawo.
    Nie dla czolgania sie przed bandytami i oszczercami

  3. Tetra dodecca napisał:

    Faszyści i nacjonaliści wszystkich krajów rzucają się do gardeł – np Polska, Izrael, Ukraina. Gdyby było więcej lewicowych rządów i internacjonalizmu, świat byłby racjonalniejszy i spokojniejszy

  4. Antykomuch napisał:

    Internacjonalna Żulia rzuciła się na moją ojczyznę Polskę! Ale pamiętajcie „tanie dranie”, „Kij ma dwa końce”.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*