Share Button

PiS chce by pracownicy szkół, którzy stracą pracę na skutek reformy oświaty, nie mieli odpraw. Według resortu oświaty i sejmowych komisji edukacji i samorządu nie byliby objęci procedurą zwolnień grupowych.

Anna Zalewska, MEN, ministerstwo edukacji, reforma edukacji, likwidacja gimnazjów, gimnazja, Sejm, PiS, PO, .Nowoczesna, Kukiz'15, Razem, SLD, ZNP, nauczyciele, zwolnienia nauczycieli
Anna Zalewska

Minister edukacji Anna Zalewska opowiadała w czasie obrad komisji, że obawy o zwolnienia są na wyrost, bo szkoły nie będą likwidowane.

– Jest taka sama liczba dzieci, więc potrzebna będzie taka sama liczba nauczycieli – powiedziała szefowa MEN. Zapewniła, że znajdujące się w projekcie ustawy regulacje co do ewentualnych zwolnień są tylko niezbędnym przeniesieniem z innych przepisów.

Wiceprzewodniczący ZNP Krzysztof Baszczyński argumentował, że projektowane obecnie rozwiązanie pozbawi zwalnianych pracowników odpraw. Wsparła go PO.

– Nie można zaklinać rzeczywistości, bo jeśli zmienia się struktura szkół i dwie szkoły z dwóch budynków łączymy w jedną szkołę, to nie potrzeba będzie dwóch bibliotekarek, dwóch sekretarek czy dwóch kadrowych. Dlatego zwolnieniom grupowym w takim przypadku powinni podlegać nie tylko nauczyciele, ale też pracownicy administracyjni – mówiła Urszula Augustyn (PO).

Posłowie PiS byli nieugięci. Propozycja zmian w tej kwestii nie uzyskała większości głosów posłów komisji.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

3 komentarze

  1. Beata Majewsks napisał:

    I tak pozbawiono nauczycieli odpraw. Ważne że górnicy je dostają, pracownicy spółek, pan Misiewicz dobrze zarabia. Nauczyciel ma odejść bez odprawy, którą gwarantowala KN. Jeszcze nie tak dawno twierdzono, …nauczyciele dostaną odprawy ale każdego dnia można zmieniać sobie przepisy bez żadnych konsekwencji.

  2. Nikt napisał:

    No cóż, było demonstrować przeciw pomysłom pani Zalewskiej? Chceta? No to mata!

    • Anna - ale nie Zalewska napisał:

      Gdyby pomysły tej kobiety były mądre, nikt by nie protestował. Prosta logika! A reforma PIS – wszystko według zasady: byle wyszło na nasze – tzn. PiS, nieważne – mądrze czy głupio, ale nasze i do tego szybko, żeby już nikt nie odkręcił. Gdyby waszym dzieciom zmienili w trakcie nauki system edukacji i 2 roczniki miałyby iść w 1 roku do liceum, to miesięcznicom czy innym mszom nie byłoby końca. Zacznijcie w końcu myśleć, jeśli w waszym przypadku to w ogóle jest możliwe!!!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*