W okresie przedwielkanocnym organizacje prozwierzęce uświadamiają klientów, jak wygląda proces pozyskiwania jajek, których sprzedaż przy okazji świąt zawsze rośnie.

Przed świętami organizacje walczące o prawa zwierząt przygotowuja eventy uświadamiające przy kupnie jajek, fot. pixabay.com/ gsconsultit
Przed świętami organizacje walczące o prawa zwierząt przygotowuja eventy uświadamiające przy kupnie jajek, fot. pixabay.com/ gsconsultit

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda hodowla kur niosek, ani z faktu, że cyferki na jajkach mają jakiekolwiek znaczenie. Na fermach przemysłowych kury nie mają żadnych możliwości realizacji swoich naturalnych zachowań. Co więcej, żyją w niesamowitym ścisku, uniemożliwiającym nawet obrócenie się, co często prowadzi do aktów agresji i kanibalizmu. Na wielu materiałach z ferm widać, że zwierzęta są często chore, zaniedbane, a w jednym pomieszczeniu można znaleźć żywe zwierzęta i rozkładające się zwłoki tych, które już padły. Kura ma do dyspozycji przestrzeń kartki formatu A4. Wystarczy trochę wyobraźni, by wiedzieć, że to stanowczo za mało.

Stowarzyszenie „Otwarte Klatki” cytuje wyniki badań z tego roku, przeprowadzonych przez IBRiS: 78 proc. Polaków uważa, że chów klatkowy kur nie zapewnia zwierzętom odpowiednich warunków życia. Mimo to, właśnie jaja z chowu klatkowego najczęściej znajdujemy na sklepowych półkach (prawie 90 proc. wszystkich jaj).

W ostatnim czasie wiele amerykańskich firm, sieci restauracyjnych i sklepów wycofało się z kupna jajek z chowu klatkowego. Działacze mają nadzieję, że i w Polsce firmy pójdą tym śladem. Owszem, nie oznacza to, że jajka z innymi numerami nie powodują cierpienia zwierząt. W żadnej hodowli nie opłaca się trzymać męskich osobników, nie znoszą przecież jaj (a na mięso hoduje się inne kurczaki), więc są one uśmiercane. Także hodowle, dające cyferkę 2 – są zatłoczone, a ptakom przycina się dzioby, tak samo jak w przypadku „trójek”. Jednak każdy krok prowadzący do ograniczenia konsumpcji przyczyni się do tego, że zwierząt będzie cierpiało coraz mniej, a kolejne zmiany będzie łatwiej wprowadzić.

W najbliższych dniach odbędzie się wiele uświadamiających eventów. Stowarzyszenie „Otwarte Klatki” oferuje każdemu sprawdzenie na własne oczy, jak wygląda życie polskich kur – a to wszystko będzie możliwe za sprawą okularów Virtual Reality. 9 marca organizacja opublikuje raport „Jak one to znoszą”, dotyczący dobrostanu kur oraz analizujący światowe trendy odnośnie do spożycia jaj z różnych rodzajów hodowli. Na spotkania w różnych miastach zaprasza także Fundacja „Viva!”, która przy okazji pokaże, jak łatwo zastąpić jajka w potrawach, nawet tych tradycyjnych.

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Dramat ochrony zdrowia w Grudziądzu. Szpital na krawędzi bankructwa

Jeśli Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu upadnie, czwarte co do wielkości mia…