Samolot w barwach linii lotniczej Ryanair.

Pracownicy polskiego Ryanaira już wkrótce technicznie przestaną nimi być. Od 2019 r. wszystkie bazy taniej linii w Polsce razem z samolotami i personelem przejmie spółka czarterowa Ryanair Sun, a w niej jedynym zatrudnionym na umowie będzie prezes.

Samolot w barwach linii lotniczej Ryanair.
Źródło: Wikimedia

Piloci i stewardessy będą natomiast musieli założyć działalność gospodarczą i podpisać kontrakt, którego drugą stroną będzie kolejny podmiot – Warsaw Aviation. Umów o pracę skonstruowanych w oparciu o irlandzkie prawo pracy już nie dostaną. Przedstawiciele Ryanaira nie ukrywają, że zainspirowali się postępowaniem innych firm obecnych na polskim rynku lotniczym. Naturalnie nasuwa się skojarzenie z LOT-em, gdzie samozatrudnienie pilotów i personelu pokładowego od dłuższego czasu jest osią konfliktu między zarządem spółki, szukającym kolejnych oszczędności, a związkami zawodowymi, które w lipcu br. poparła w tym względzie Państwowa Inspekcja Pracy.

Również anonimowe źródło portalu rynek-lotniczy.pl zatrudnione w Ryanair potwierdza: irlandzka firma przyjrzała się praktykom LOT-u i postanowiła wdrożyć je u siebie.

Pracownikom Ryanaira pomysł wcale się nie podoba. Na samozatrudnieniu stracą ochronę socjalną, urlopy, dostaną w przyszłości nieporównywalnie niższą emeryturę. – Wyliczyliśmy, że aby nadal mieć świadczenia emerytalne na poziomie tych, oferowanych nam w Irlandii, musielibyśmy płacić ZUS-owi w Polsce miesięcznie 5 tys. zł – skomentowała dla Rynku Lotniczego szefowa związku zawodowego CWR Poland Justyna Boczkur. Ale prezes Ryanair Sun (też wzorem prezesa LOT) nie ma zamiaru brać tych głosów pod uwagę, co więcej, przekonuje, że pracownicy… tylko na zmianie zyskają.

Informacje o planowanych zmianach w polskim Ryanairze pojawiły się wczoraj, dzień przed wielkim strajkiem załóg taniej linii w Hiszpanii, Belgii, Holandii, Portugalii, Włoszech i Niemczech. Protest doprowadził do odwołania 250 lotów w barwach Ryanair. Strajkujący personel pokładowy domaga się, by podpisywane z pracownikami umowy były oparte o prawo miejscowe, kraju, gdzie dana osoba świadczy pracę, a nie mniej korzystne irlandzkie.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Rosja – USA: polityka z koronawirusem w tle

Trzech byłych posłów USA na Ukrainie: Steven Pifer, John E. Herbst i William B. Taylor opu…