Nawet o 150 zł wzrastają stawki czynszowe w niektórych spółdzielniach mieszkaniowych w polskich miastach. Brak odgórnych regulacji takich opłat sprawia, że po raz kolejny podwyżki uderzą przede wszystkim w najmniej zarabiających.

Spółdzielnie mieszkaniowe tłumaczą, że nie mają wyjścia. W górę poszły ceny prądu – prognozowana przez ministerstwo energii zmiana cen energii elektrycznej wyniesie 25 proc., czyli o kilkanaście złotych na gospodarstwo domowe w ujęciu miesięcznym. To największy skok od kilkunastu lat, jednak nawet taka zmiana kosztów stałych nie tłumaczy podnoszenia czynszów o 150 złotych. Spółdzielnie osłaniają się też opłatą za wywóz śmieci. Ta również wzrośnie, bo segregacja odpadów będzie bardziej szczegółowa – liczba pojemników powiększy się o śmieci organiczne, a te będą transportować osobne przedsiębiorstwa. To jednak kolejne kilkanaście złotych, co nadal nie jest usprawiedliwieniem tak drastycznej podwyżki.
Co zatem jest jej przyczyną?
Płaca minimalna w 2020 roku wyniesie 2600 brutto. To wciąż tylko nieco ponad 1900 zł na rękę. Ale mimo wszystko więcej niż w roku 2019, kiedy najniższa krajowa wynosiła marne 2250 zł brutto. To właśnie świadomość tego, że biedni będą zarabiać więcej, skłoniła zarządy wspólnot mieszkaniowych do wywindowania opłat. Efekt będzie taki, że obywatele, który liczyli na nieznacznie chociaż wytchnienie, mogą zapomnieć o życiu na nieco wyższym poziomie.
Co gorsza, podwyżki nie dotyczą tylko czynszów w spółdzielniach, problemem jest wzrost cen towarów i usług z koszyka podstawowego.
Inflacja konsumencka wyniosła w grudniu 3,4 proc. licząc rok do roku. Ceny samej tylko żywności w grudniu w ujęciu rocznym rosły w tempie aż 7 proc. Dla osób zarabiających niecałe 2000 zł to bolesny cios i konieczność dosłownego odejmowania sobie od ust, bądź nabywania towarów o niższej jakości i gorszych walorach zdrowotnych.

To jednak nie koniec złych wiadomości. Ceny towarów i usług będą rosnąć nadal. Na koniec pierwszego kwartału 2020 roku mają być wyższe o 4,5 proc.

Co zamierza z tym zrobić rząd? Wygląda na to, że władza uważa, że podwyższając płacę minimalną i dając w zeszłym roku 500 plus również na pierwsze dziecko, zrobiła już wystarczająco wiele dla społeczeństwa. Obywatele potrafią jednak liczyć.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. A czy MOGLI LICZYĆ NA WIĘCEJ ZA POPRZEDNIKÓW?
    Chyba jednak nie – skoro po raz kolejny wybrali ten ,,opresyjny” PiS. Poza tym – spółdzielnia mieszkaniowa to SPÓŁDZIELCY! Skoro jednak IE CHCĄ brać swoich spraw w swoje ręce – to mają to co mają. W mojej miejscowości połowa lokai mieszkalnych – to spółdzielnia! Też w końcu ub wieku mieliśmy taki problem, że czynsze rosły jak szalone, jednak znalazło się kilkanaście osób które potrafiły przekonać innych mieszkańców do potrzeby działania i… w efekcie dziś czynsz+media w starej części spółdzielni wynosi 320 zł za lokal 50m kw. I TO PO PODWYŻKACH!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Pracownicy fabryki Solaris twardo walczą o podwyżki. Nie ma porozumienia? W takim razie będzie strajk

Na dwie godziny od pracy odstąpią w piątek zatrudnieni w zakładzie Solaris w wielkopolskim…