Szykuje się kolejne poważny konflikt w służbie zdrowia. Pracownicy jednej z najnowocześniejszych placówek medycznych w stolicy domagają się wzrostu wynagrodzeń. Nie ukrywają, że wzór stanowi dla nich odwaga i determinacja pielęgniarek z Centrum Zdrowia Dziecka.

Czy czeka nas kolejny strajk w służbie zdrowia? Wiele wskazuje na to, ze tak / targówek.info
Czy czeka nas kolejny strajk w służbie zdrowia? Wiele wskazuje na to, ze tak / targówek.info

Załoga Szpitala Bródnowskiego w ostatnich dniach głosowała w referendum strajkowym. Wynik pokazuje, jak duże jest niezadowolenie z obecnych warunków płacowych. Aż 96 proc. uczestników plebiscytu opowiedziało się za przeprowadzeniem odmowy pracy. Nie powinno to nikogo dziwić. Jak podaje Maria Szalew,  przewodnicząca zakładowej organizacji NSZZ „Solidarność”, ostatni raz płace personelu wzrosły w 2007 roku. Cierpliwość pracowników jest już na wyczerpaniu.

– Złożyliśmy postulaty do dyrekcji. Czekamy dwa tygodnie na propozycje. Jeśli ich nie będzie, podejmiemy decyzje o formie i terminie strajku – powiedziała Szalew, cytowana przez warszawskie wydanie „Gazety Wyborczej” .

Obecna sytuacja jest zwieńczeniem sporu zbiorowego, który w bródnowskiej lecznicy trwa od 2014 roku. Postulat reprezentowanego przez związek zawodowy personelu jest jasny – 400 zł podwyżki brutto dla każdego pracownika szpitala. Pracownicy podkreślają, że jeśli zarząd szpitala chce uniknąć dramatycznego przebiegu wypadków, jaki miał miejsce na początku czerwca w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, to najlepiej, żeby żądania zostały spełnione jeszcze przed podjęciem strajku. W przeciwnym wypadku możliwy jest nawet najbardziej radykalny wariant – odejście od łóżek pacjentów i udzielanie pomocy tylko w przypadkach zagrożenia życia. Można się jednak spodziewać, że w takim wypadku przeciwko pracownikom rozpętana zostanie agresywna negatywnakampania propagandowa ze strony rządu, porównywalną z tą, która miała miejsce podczas strajku z CZD. Przypomnijmy, że przedstawiciele ministerstwa zdrowia kreowali wówczas obraz protestujących pielęgniarek jako chciwych egoistek, którym zależy tylko na swoim interesie, a które za nic mają dobro pacjentów.

Pracownicy odwołują się do dewizy ich placówki, która brzmi „Jakość nie jest dziełem przypadku, jest zawsze wynikiem wysiłku człowieka”. Ich zdaniem elementem troski o wysoki standard świadczonych usług powinny być również godne płace personelu. Trudno odmówić im racji.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Szwajcaria: płaca minimalna receptą na kryzys. Na razie w Genewie

Za płacą minimalną w wysokości 23 franków szwajcarskich za godzinę opowiedziało się w refe…