Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Polsce dopuścić prawników do osób koczujących na wysokości Usnarza Górnego. Co na to Straż Graniczna i policja? Zgodnie z rządową linią manifestacyjnie zignorowała ten wyrok.


Grupa 32 obywatelek i obywateli Afganistanu, o której było głośno w sierpniu, ciągle pozostaje w pułapce na linii granicznej. Polscy strażnicy graniczni nie pozwalają im złożyć wniosków o ochronę międzynarodową, białoruscy – uniemożliwiają wycofanie się ze strefy przygranicznej. Pod koniec sierpnia Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Polsce przygotować dla tych ludzi przynajmniej prowizoryczne schronienie, dać wodę i jedzenie, dopuścić lekarza. Rząd PiS ostentacyjnie zignorował wyrok, chociaż zgodnie z prawem unijnym był on obowiązujący od momentu ogłoszenia. Nie zobowiązywał też Polski do przyjęcia uchodźców na swoim terytorium.

Teraz Trybunał wypowiedział się w sprawie uchodźców po raz drugi. I znowu rządząca prawica pokazała, czym są dla niej prawa człowieka.

Chodzi o dostęp do prawnika

27 września Trybunał powtórzył swoje orzeczenie z końca sierpnia, ponownie wzywając Polskę do zapewnienia migrantom schronienia. Nakazał również, by do migrantów dopuszczono prawników.

Jak relacjonuje OKO.press, dzień po wyroku dwoje adwokatów oraz radca prawny wraz z tłumaczką udali się w kierunku granicy. Postanowili uczciwie powiedzieć na komendzie Straży granicznej w Szudziałowie, dokąd się udają. Wcześniej zresztą powiadomili placówkę, dlaczego  jadą do strefy objętej stanem wyjątkowym, poinformowali o tym również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Prawnikom nie udało się jednak nawet dojechać do strefy przygranicznej.

Straż wie lepiej

Żandarmeria Wojskowa, policja i SG zignorowały fakt powołania się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. – Wskazaliśmy, że wykonujemy swoje obowiązki jako pełnomocnicy umocowani i korzystający z immunitetu. Niestety funkcjonariusze odmówili nam dostępu, wylegitymowali nas i nakazali natychmiast opuścić strefę stanu wyjątkowego powołując się na brak zgody komendanta SG – przekazali prawnicy w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze.

Minister spraw wewnętrznych poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że będzie wnioskował o przedłużenie stanu wyjątkowego. Przekonywał przy tym, że polską granicę szturmują pedofile, zoofile czy ludzie związani z terrorystami i z rządem rosyjskim.

Również na początku tego tygodnia szósta osoba zmarła w strefie przygranicznej. To 16-letni Irakijczyk, który, jak podaje Fundacja Ocalenie, przekroczył zieloną granicę razem z rodziną i został wypchnięty przez polskich funkcjonariuszy na Białoruś, chociaż widać było, że potrzebuje pomocy lekarskiej.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

”Mamy dość wykrętów”. Pracownicy budżetówki demonstrowali pod KPRM, premier ich nie przyjął

Pracownicy budżetówki przypomnieli rządowi o swoim istnieniu. W sobotę 23 października prz…