Z bardzo ambitnym programem przystąpił do pracy nowy rząd Finlandii. To pierwsza od dwudziestu lat centrolewicowa administracja tego kraju.

Partia Socjaldemokratyczna (SP), Związek Lewicowy (VAS), Zielona Unia (VIHR), Szwedzka Partia Ludowa w Finlandii (SFP-RKP) oraz Partia Centrum – to członkowie gabinetu, na czele którego stanął lider socjaldemokratów, były działacz związkowy Antti Rinne. Rząd został już zaprzysiężony i odbył pierwsze posiedzenia.

Ostatecznie zatwierdzony projekt rządowego programu zakłada odświeżenie koncepcji państwa opiekuńczego. Finlandia pod rządami lewicy ma wydać na oświatę, projekty infrastrukturalne i opiekę społeczną o co najmniej 4 mld euro więcej w ciągu kadencji. Z inicjatywy socjaldemokratów obowiązek szkolny zostanie wydłużony o poziom ponadpodstawowy (dotąd nie był on obligatoryjny), a uczniowie liceów i szkół zawodowych dostaną od szkół bezpłatne podręczniki. Zieloni postarali się również, by w programie zapisano zobowiązanie do uczynienia państwo zupełnie wolnym od węgla do 2035 r. Lider tej partii, Pekka Haavisto, nowy minister spraw zagranicznych Finlandii, nie bez przesady stwierdził, że opracowany program jest jednym z najbardziej ambitnych na świecie, jeśli chodzi o kwestie ekologiczne.

Ambitne plany lewica ma również w sprawach służby zdrowia – zamierza doprowadzić do sytuacji, w której do każdego lekarza będzie można dostać się w ciągu 7 dni. Ponadto osoby poniżej 25. roku życia będą mogły otrzymywać darmowe środki antykoncepcyjne.  Rząd zamierza również opodatkować podmioty, które do tej pory były zwolnione z dzielenia się dochodami z państwem – m.in. fundusze inwestycyjne oraz fundacje. Tą drogą zamierza zwiększyć przychody budżetu o 730 mln euro rocznie. Podwyższona zostanie również akcyza na wyroby tytoniowe i alkohol.

– Dążymy nie tylko do wzrostu ekonomicznego, ale do wzrostu, który jest zrównoważony w sensie socjalnym i ekologicznym – podsumował Antti Rinne.

Lewica i centrum mają w fińskim parlamencie – Eduskuncie – bezpieczną większość 117 z 200 mandatów. Na pierwszy od dwudziestu lat socjaldemokratyczny gabinet w Helsinkach patrzy z nadzieją lewica z całego kontynentu, mając nadzieję, że stanie się on przykładem dla innych krajów i w przyszłości to lewica, a nie prawica z socjalnymi akcentami, będzie alternatywą dla zmęczonych neoliberalizmem społeczeństw. Tymczasem liberalni komentatorzy już czekają na potknięcie gabinetu Rinnego. Ekonomiczny program lewicy okrzyknęli „nierealnym” i „utopijnym”, przekonując, że nie ma odwrotu od dalszych cięć. Czyli od polityki, której wyborcy powiedzieli stanowcze „nie”.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Udział węgla w miksie energetycznym Finlandii to mniej niż 10%, więc ten cel trudno określić jako ambitny. Tym bardziej w obliczu budowy kolejnych bloków jądrowych :)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Liberalne media triumfują: społeczeństwo nie chce Ziobry

To wszystko na podstawie sondażu, przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej”, w którym zapytan…