Wicepremier Hiszpanii Yolanda Diaz w przeszłości była członkinią Komunistycznej Partii Hiszpanii. Teraz, jako ministra pracy i gospodarki społecznej, nie zapomniała o walce klas. Kiedy hiszpańskie banki, korzystając z pandemicznego chaosu, chcą pozbawić zatrudnienia pracowników swoich placówek, Diaz wyraziła stanowczy sprzeciw.

Hiszpańskie banki zamierzają poprawić sobie bilans finansowy. Prezesi, zarabiający setki tysięcy euro rocznie, a także członkowie rad nadzorczych i menadżerowie wysokiego szczebla mogą jednak spać spokojnie. Ich pensje nie będą poddane terapii oszczędnościowej. Padło, jak zwykle – na szeregowych pracowników.

Największy hiszpański bank, Santander, będący zarazem najpotężniejszą instytucją finansową na Półwyspie Iberyjskim, ogłosił właśnie, że na zieloną trawkę zamierza wysłać 2 tys. członków załogi. Jeszcze więcej ludzi chcą pozbawić pracy Według władze BBVA oraz Caixabank, których „plany restrukturyzacji” obejmują zwolnienie odpowiednio 3,8 tys. i 8,2 tys. pracowników.

Rząd pomaga pracownikom

Tymczasem sytuacja hiszpańskich pracowników staje się dramatyczna. Na początku stycznia w 47-milionowym kraju bez zatrudnienia pozostawało 3,89 mln osób. Bezrobocie wśród młodych jest najwyższe w UE. Socjaldemokratyczny rząd, z inicjatywy minister Diaz uruchomił program ERTE, w ramach którego zatrudniciele działający na terenie Hiszpanii zobowiązali się do ponownego zatrudnienia pracowników na co najmniej 6 miesięcy, po okresie lockdownu. Rząd argumentował, że firmy podczas zastoju mają niższe koszty, tak więc mogą sobie na taką gwarancje pozwolić.

Kiedy więc pracownikom banków, zagląda teraz w oczy widmo bezrobocia, mają po swojej stronie Yolandę Diaz. Minister wezwała w piątek czołowe banki tego kraju do wstrzymania działań, służących masowym zwolnieniom, nazywając  „niezrozumiałymi” oraz „zbędnymi”.

„W obecnej sytuacji koronakryzysu nie potrzebujemy tego typu działań. Proszę, abyśmy robili wszystko na rzecz hiszpańskiego społeczeństwa (…), dając mu najlepsze z tego co mamy” – zaapelowała do kierownictwa banków Yolanda Diaz.

Yolanda Diaz weszła do rządu jako przedstawicielka partii Esquerda Unida, do której przeszło swego czasu sporo działaczy i działaczek upadającej Komunistycznej Partii Hiszpanii.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Niemcy: liderka Die Linke wzywa państwo do walki ze skrajną prawicą. Przypomina o zamachach i groźbach

Dlaczego niemieckie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo wewnętrzne traktują jako zagro…