Ta koalicja rodziła się w wielkich bólach, ale wybory pokazały, że opłacało się dogadać. Komitet „Lewica buduje”, w którego skład weszły m.in. Sojusz Lewicy Demokratycznej i Partia Razem, wprowadził dwóch przedstawicieli do Rady Miasta Poznania.

Według wielu działaczy Partii Razem, alians z partią Czarzastego byłby moralnym i politycznym bankructwem. Przypadek Poznania pokazuje jednak, że być może czas odłożyć na bok pewne rozterki. Stolica Wielkopolski była jedynym miastem w Polsce, w którym kandydaci Razem i SLD startowali pod jednym szyldem i mieli wspólnego kandydata na prezydenta. W skład koalicji weszła również lokalna Inicjatywa Polska, a także ruch miejski „My, Poznaniacy”.

Niedzielne wybory udowodniły, że wspólny start był dobrą decyzją. Na listy  „Lewica buduje” zagłosowało łącznie 22 411 osób, czyli 10,05 wszystkich uczestników elekcji, co dało komitetowi trzecie miejsce i dwa mandaty w Radzie Miasta. Radną została Halina Owsianna, obecnie cżłonkini Inicjatywy Polskiej, która startowała z okręgu nr 2 w dzielnicach Winogrady, Sołacz, Winiary, Wola. Zagłosowało na nią 2955 wyborów, co dało 9,55 proc. Mandat uzyskał również Tomasz Lewandowski (2 187 głosów, 5,21 proc.), obecny wiceprezydent miasta odpowiedzialny m.in. za mieszkalnictwo, autor programu budowy mieszkań komunalnych. Lewandowski wziął udział również w wyścigu o fotel prezydenta miasta, rzucając wyzwanie swojemu zwierzchnikowi. Zajął trzecie miejsce, otrzymując głosy 7,66 proc. 40-letni samorządowiec jest coraz częściej porównywany z Robertem Biedroniem i wymieniany w gronie potencjalnych liderów nowej ogólnopolskiej formacji politycznej. W przedwyborczym wywiadzie, jakiego udzielił Strajkowi ukazał się jako zwolennik integracji ruchów postępowych. „Jeśli te wszystkie strumienie nie zleją się w jedną rzekę, to taka lewica będzie skazana na porażkę” – mówił Lewandowski.

Kandydaci i kandydatki „Lewica buduje” podkreślają, że sam fakt wejścia do Rady Miasta jest sukcesem – Jako jedyny komitet otwarcie lewicowy wprowadziliśmy radnych. To ogromna satysfakcja tym bardziej, że Halina Owsianna była liderką listy w moim okręgu – mówi w rozmowie ze Strajk.eu Hanna Maria Zagulska, lokalna polityczka, którą podczas kampanii poparł m.in. Robert Biedroń. – Działaliśmy zespołowo, nie konkurując ze sobą – tu widzę podstawę naszego wspólnego sukcesu. Jestem pewna, że Halina będzie ten model realizować w Radzie, jednocześnie konsekwentnie wprowadzać w życie postulaty wynikające z lewicowych wartości. Jestem pod ogromnym wrażeniem naszej wspólnej pracy – mówiła działaczka, podkreślając, że to dopiero początek budowy silnego ruchu.  – Te wybory dodały skrzydeł osobom związanym z lokalnymi strukturami Partii Razem. Nawiązaliśmy relacje i zdobyliśmy energię na następne działania. Będę codziennie dokładać starań, aby tego potencjału nie stracić – – powiedziała Hanna Maria Zagulska.

 

 

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Ogólnie to słuszny kierunek i fajnie, że zdobyli te 2 mandaty, choć to i tak mniej, niż lewica miała w poprzedniej kadencji. Ale z punktu widzenia czysto partyjnego ten wynik może być odebrany jako porażka zarówno przez Razem, jak i SLD, bo żadna z tych partii nie wprowadziła swoich ludzi do rady.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

„Krew za krew”: alarm bombowy w kilkunastu organizacjach pozarządowych i listy z pogróżkami

Dziś przed południem co najmniej kilkanaście organizacji pozarządowych dostało maila z pog…