Konfederacja Pracy przedstawiła raport odnośnie sytuacji młodych ludzi na rynku pracy w Polsce w czasie pandemii. Autorkami są Nadia Oleszczuk i Karolina Kulpa, działaczki OPZZ i Konfederacji Pracy. Autorki lokalizują główne problemy na rynku pracy i formułują postulaty mające poprawić sytuację.

– Nie jest to raport ekspercki, ale rzecz pisana od wewnątrz – przez dwie młode osoby, które nie godzą się na zastaną rzeczywistość, a jednocześnie pragnęłyby być głosem swojego pokolenia. Celem, który nam przyświecał, było przede wszystkim zdanie sprawy z obecnego stanu rzeczy oraz szerzenie informacji wśród młodych ludzi. Młodzi często mierzą się z dyskryminacją ze względu na wiek i brak doświadczenia, stanowią również grupę, która w największym stopniu narażona jest na problem bezrobocia, zwłaszcza w obliczu pandemii COVID-19- mówiła Nadia Oleszczuk w rozmowie z naszym portalem.

Raport mówi o patologii umów śmieciowych, które często są jedyną opcją zatrudnienia młodych ludzi. Porusza też bagatelizowaną jak dotąd kwestię bezpłatnych staży i praktyk. Pracodawcy masowo korzystają z tej opcji wykorzystując pracę młodych ludzi, bez obowiązku płacenia jakkolwiek za ich usługi. Konfederacja Pracy jest przeciwna tego typu rozwiązaniom, i postuluje odejście od bezpłatnych staży i praktyk.

-Pracodawca ma prawo w każdej chwili zrezygnować z pracy osób pracujących w oparciu o umowy cywilnoprawne. Niestabilne formy zatrudnienia, 30-letnie kredyty i potrzeba wybudowania kilku milionów nowych mieszkań – z taką rzeczywistością gospodarczą musi się dziś mierzyć młode pokolenie- skomentowała Nadia Oleszczuk.

Poruszona została kwestia kobiet jako grupy, której najtrudniej utrzymać się na rynku pracy ze względu na łączenie pracy opiekuńczej z pracą zarobkową, oraz znaczące różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn. Według badaczek, luka płacowa w Polsce wynosi 20 proc. Twórczynie raportu mówią również o braku żłobków i przedszkoli, co w praktyce uniemożliwia kobietom powrót na rynek pracy. Według danych zebranych przez badaczki, w Polsce 71 prc. Gmin nie ma żłobków, co oznacza, że kobiety są z dziećmi w domu przez prawie 3 lata, jeśli uda im się dostać do przedszkola.

W przypadku umów- zlecenie, zasiłek opiekuńczy przysługuje tylko tym, którzy wcześniej odprowadzali składki w ramach dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego. Kobiety w Polsce pracują na ogół na dwóch etatach: w domu i w pracy, ponieważ to na nie przypada orientacyjnie 2/3 czasu i szacowanej rynkowej wyceny tzw. domowych obowiązków. Każdy, kto przepracował w domu choć jeden dzień, wie, że to praca równie trudna jak praca zawodowa- powiedziała Oleszczuk.

Podczas konferencji prasowej działacze mówili również o zbyt małej roli związków zawodowych i niewielkiej liczbie młodych osób zaangażowanych w działalność związkową. Poruszony został również temat wydłużenia urlopów tacierzyńskich, jako niezbędnych dla lepszego funkcjonowania kobiet na rynku pracy, oraz po prostu, bardziej sprawiedliwego podziału obowiązków w rodzinie.

Kolejnymi postulatami była jawność płac oraz przepracowanie polskich pracowników. Za dużo Polacy pracują na tle innych pranstw EU (po Grecji 2 miejsce).

– Praca jest niedoceniania i wyceniana. Polscy zajmują drugie miejsce po Grecji, gdzie ludzie pracują najwięcej. Polski pracownik zimą nie widzi światła słonecznego. Tak się nie da żyć. Postulujemy skrócenie czasu pracy przy zachowaniu lub podwyższeniu wynagrodzenia- mówił podczas konferencji Ben O’Connor.

 

 

 

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Legalne ubezpłodnienie – posłanka Lewicy składa projekt do Sejmu

W piątek posłanka Lewicy, Wanda Nowicka, złożyła w Sejmie projekt ustawy legalizującej poz…