Kampania Przeciw Homofobii odniosła się do najnowszego pomysłu Ministra Sprawiedliwości, który wyruszył wczoraj na wojnę z nieistniejącym w Polsce prawem – do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Organizacja zwraca uwagę, że Ziobrze nie chodzi o żadne dobro najmłodszych, których instrumentalnie wykorzystuje do ideologicznego szczucia.

Wczoraj po raz kolejny zobaczyliśmy przedstawienie z serii „Zbigniew Ziobro na ratunek polskim dzieciom”. Minister Sprawiedliwości zapowiedział złożenie projektu nowelizacji kodeksu opiekuńczego i wychowawczego, wprowadzającą jednoznaczny zakaz adopcji dziecka przez mężczyznę lub kobietę, którzy pozostają we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci.
Ziobro przeprowadził swoją szarże kilka godzin przed przyjęciem przez Parlament Europejski rezolucji ustanawiającej Unię Europejską „strefą przyjazną LGBT”. Eurodeputowani przekazali tym samym, że we wspólnocie nie ma akceptacji dla dyskryminujących „Stref Wolnych od LGBT”, ogłaszanych w Polsce przez opanowane przez PiS samorządy.
Prokurator Generalny przekonywał wczoraj, że „takie rozwiązanie (zakaz adopcji przez pary jednopłciowe – red.) odpowiada poglądom ogromnej większości polskiego społeczeństwa”. Jego zdaniem projekt ma „w sposób skuteczny ochronić dzieci przed tego rodzaju decyzjami, które mogłyby oznaczać adopcję przez pary pozostające we współżyciu homoseksualnym”.
Ziobrze odpowiedziała Kampania Przeciw Homofobii, wskazując, że minister prymitywnie gra na emocjach i kreuje fikcyjne zagrożenia.
„To nie pierwszy raz, kiedy rząd PiS instrumentalnie wykorzystuje dzieci, aby realizować swoją homofobiczną wizję państwa. Przygotowując projekt ustawy zakazującej adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, minister Ziobro zaklina rzeczywistość, nie dostrzegając, że w Polsce w tęczowych rodzinach już teraz wychowuje się 50.000 dzieci”– pisze KPH.

Kampania Przeciw Homofobii ocenia, że projekt zaproponowany przez resort to „kolejny krok w stronę infekowania polskiego ustawodawstwa homofobią”. „Panie ministrze, dość wycierania sobie gęby dziećmi! Wszyscy wiemy, że nie o maluchy panu chodzi”– stwierdza KPH.

Organizacja podkreśla, że aktualne badania, prowadzone od ponad 40 lat, dowodzą jasno: dobro dziecka wychowywanego w rodzinie jednopłciowej nie narusza jego dobra. KPH krytykuje również zapowiedź zmian w Kodeksie postępowania cywilnego: „instytucje adopcyjne zostaną wzbogacone o uprawnienia badania kwestii czyjejś orientacji seksualnej, co w sposób istotny naruszy ich prywatność”.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Niemcy: liderka Die Linke wzywa państwo do walki ze skrajną prawicą. Przypomina o zamachach i groźbach

Dlaczego niemieckie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo wewnętrzne traktują jako zagro…