Lokatorzy to nie towar! Raz, dwa, trzy, cztery, gdzie ustawa, do cholery?! – skandowali lokatorzy przed budynkiem Sejmu 13 sierpnia wieczorem. Po raz kolejny przypominali, jak bardzo Polska potrzebuje ustawy reprywatyzacyjnej. Domagali się, by uchwalić chociaż cząstkową ustawę, której projekt przedstawił w czerwcu poseł Sebastian Kaleta. Sami jednak coraz mniej wierzą w taki scenariusz.

Kilkadziesiąt osób z transparentami, na których ostro krytykowano władze Warszawy i domagano się traktowania lokatorów jak ludzi, zgromadziło się przed Sejmem z wspólnej inicjatywy Komitetu Obrony Praw Lokatorów oraz Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Organizacje lokatorskie domagają się, by w końcu przyjęta została ustawa, na mocy której decyzje tzw. komisji reprywatyzacyjnej staną się wiążące, kamienice, które nakazano zwrócić miastu – faktycznie do niego wrócą, a poszkodowani lokatorzy z tych budynków otrzymają przyznane odszkodowania.

Podczas protestu zabrała głos Magdalena Brzeska, córka Jolanty, słynnej aktywistki lokatorskiej z kamienicy przy ul. Nabielaka, która swoje zaangażowanie w walkę o sprawiedliwość przypłaciła życiem. Magdalena Brzeska przypomniała, jak „prawowity właściciel” zgłosił się po kamienicę, którą z gruzów odbudowywał po II wojnie światowej nie on, ale ludzie zamieszkujący następnie ten budynek. Tak samo było z innymi nieruchomościami w Warszawie, którą hitlerowcy obrócili w morze gruzów, a odbudował wspólny wysiłek całego kraju, nie „prywatna inicjatywa kamieniczników”.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Poruszające były również inne głosy przemawiających lokatorek. Przypominały one, że reprywatyzacyjną samowolę wielu ludzi przypłaciło koniecznością opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania, długami, a nawet życiem. Chodzi nie tylko o osoby, które gwałtownie zapadły na zdrowiu, gdy dowiedziały się, że ich dom został zreprywatyzowany, ale też o tych, którzy mieszkają w budynkach komunalnych od lat nie remontowanych, bo ciążą nad nimi roszczenia. Ustawa zamykająca roszczenia jest potrzebna choćby po to, by rozwiązać ten problem – stwierdzono podczas pikiety.

Lokatorzy oczekują, że jeśli parlamentarzystów nie stać na uchwalenie dużej ustawy reprywatyzacyjnej, to przyjmą choćby nowelizację tzw. małej ustawy reprywatyzacyjnej, poprawkę, która zabroni zwrotów w naturze, czy przynajmniej zwracania tych nieruchomości, w których znajdują się mieszkania komunalne. Podkreślano, że to, że oferowanie mieszkań komunalnych jest zadaniem publicznym, powinno być sprawą oczywistą, tak jak swojego czasu udało się prawnie zakazać zwracania obiektów, które służą lokalnym społecznościom np. jako szkoły.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Druga część protestu lokatorskiego zaplanowana jest na piątek 14 sierpnia na godz. 9. Aktywiści zamierzają wówczas wprost pod Sejmem spotykać się z posłami zmierzającymi na obrady i przypomnieć im o III czytaniu ustawy Kalety, ciągle jeszcze przewidzianym na jutro. Ustawa już dwukrotnie wypadała z sejmowego porządku dnia. Ostatnio, jak polska opinia publiczna dowiedziała się okrężną drogą, za sprawą interwencji ambasadora Wielkiej Brytanii u Elżbiety Witek, marszałek Sejmu. Również teraz działacze lokatorscy obawiają się, że w ostatniej chwili wynaleziony zostanie jakiś powód, dla którego sprawy reprywatyzacji będą musiały w Sejmie zaczekać.

Swoją ustawę reprywatyzacyjną przygotowuje Lewica. Projekt, którego głównym założeniem jest wygaśnięcie roszczeń i zwracanie co najwyżej odszkodowań w wysokości 10 proc. wartości budynku w momencie jego znacjonalizowania, jest ciągle konsultowany z samorządowcami, aktywistami i ekspertami. Na proteście 13 sierpnia żadnego parlamentarzysty Lewicy z lokatorami jednak nie było. Stowarzyszenia lokatorskie wsparli inni aktywiści lewicowi i związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

,,Tak kłamać po prostu nie można” – liderzy Lewicy punktują hipokryzję PiS – u na kongresie w Białymstoku

W niedzielę 27 września odbył się w Białymstoku Podlaski Kongres Lewicy. Otworzyły go wyst…