Kolejne napięcie w służbie zdrowia. Tym razem w Lublinie lekarze i pielęgniarki ze szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej weszli w spór zbiorowy z dyrekcją. Chcą zmiany warunków czasu pracy i wyższych płac. Wyznaczyli dyrekcji ultimatum.

Negocjacje pomiędzy stronami mają się rozpocząć 27 grudnia. Załoga dała dyrekcji czas na podjęcie ostatecznej decyzji do 3 stycznia. W przeciwnym wypadku odpowiedzią pracowników może być nawet strajk. – Jeśli nie dojdzie do żadnego porozumienia zorganizujemy referendum i podejmiemy decyzję o jakiejś formie protestu – zaznacza Mariusz Gnat, przewodniczący miejscowego OZZPiP.
Procedura sporu zbiorowego została już rozpoczęta. – Złożyliśmy w kancelarii pismo z informacją o wejściu w spór zbiorowy. Porozumiały się cztery związki zawodowe działające w szpitalu, w tym lekarze i pielęgniarki – poinformował przedstawiciel organizacji zakładowych.

Co na to dyrekcja? Wśród decydentów panuje kompletnie zaskoczenie. – Pierwsze słyszę o sporze zbiorowym, dowiaduję się o tym z mediów. Nie mam na razie żadnej informacji na ten temat, ani dokumentów, do których mógłbym się odnieść – powiedział dla „Kuriera Lubelskiego” Gabriel Maj, dyrektor szpitala.

Zarządcy będą musieli się jednak odnieść do oczekiwań personelu. Związkowcy podkreślają, że sprawa jest poważna. – Teraz jest ruch po stronie pracodawcy – powiedział Tomasz Chromiński.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

„Zamknij się ty k**wa Ukraińcu” – ochroniarz z Biedronki napadł na klienta. Powalił go na chodnik i skuł

Georgij Staniszewski zapamięta te zakupy do końca życia. Będzie to wspomnienie traumatyczn…